Sixers – Cavaliers 95:92

  • To pierwsza wygrana Sixers przed własną publicznością w tym sezonie, po 14 porażkach z rzędu.
  • Ostatnim razem Sixers wygrali u siebie 14 kwietnia 2014 roku.
  • W pierwszej połowie Cavaliers prowadzili 17 punktami.
  • Rzut decydujacy o wygranej należał do Tony’ego Wrotena (20 punktów) na 9 sekund przed syreną.
  • Michael Carter-Williams zaliczył aż 13 asyst i najmniej w sezonie – tylko jedną stratę!
  • Furkan Aldemir zebrał 10 piłek w 19 minut gry.
  • LeBron James, Kyrie Irving, Anderson Varejao i Dion Waiters, a po drugiej stronie Luc Mbah a Moute i Hollis Thompson opuścili spotkanie.
  • Sixers (5-28) nie są już najgorszą drużyną w NBA, miano to przejęli Knicks (5-32).

16 myśli na temat “Sixers – Cavaliers 95:92

  • 6 stycznia 2015 o 11:37
    Permalink

    Niestety po dzisiejszej wymianie znowu szanse na pick nr 1 maleją gdyż Knicks mają jeszcze słabszy sklad od naszego (nie wiem jakim cudemto możliwe), Wolves też jakoś nie chcą wygrywać. Kolejny draft może pójśc na straty… :/

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 12:21
    Permalink

    Niekoniecznie. W najbliższym drafcie numerami 1 i 2 będą Mudiay i Okafor, czyli rozgrywający i center. Jeśli Hinkie chce budować zespół na MCW i Embiidzie, to nawet lepiej jak spadniemy w okolice 3 picku. Wtedy nie wybierzemy najlepszego możliwego gracza, a gościa, który faktycznie będzie pasował do potrzeb zespołu :) i może wkońcu coś z tego będzie

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 12:47
    Permalink

    Dajcie spokój z tym tankiem. Ja też byłem za tym rok temu, jak było po co tankować. Teraz to nie ma sensu. Trzeba grać o zwycięstwa, a jaki prospekt się trafi, to zobaczymy. Sixers tankowali po Wigginsa i uj z tego wyszło. Teraz będziemy się kompromitować, żeby dostać kolejnego centra albo rozgrywającego z Chin? Mnie tam porażki już nie interesują. Wczoraj byłem mega zajarany tym zwycięstwem, stęskniłem się za tym i chcę tego więcej!

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 12:55
    Permalink

    Zdecydowanie jeden z lepszych meczów sixers jaki w tym sezonie przyszło mi oglądać i to nie ze względu na wygrana, ale po prostu na lepszą grę. Jak zwykle były problemy z obroną obwodu gdzie pozwalaliśmy oddawać rzuty bez jakiejkolwiek presji. (na nasze szczęście Cavs mieli problemy ze skutecznością). Przede wszystkim cieszy mnie mniejsza ilość “głupich strat”. Było ich co prawda 17, ale nie raziły aż tak w oczy jak w poprzednich spotkaniach. Gdyby nie dziurawe ręce Noeal i jeszcze kogoś to zamiast 2 strat Wroten zaliczyłby piękne asysty. Najbardziej chyba cieszy zaledwie jedna strata MCW. Co prawda skutecznością nie porwał, ale nie było tragedii, a przy 13 asystach i tylko jednej stracie mecz na duży plus. Noel jak już pisałem oprócz masy i siły musi coś zrobić, żeby po prostu łapać piłki, czy to przy zbiórce, czy to po podaniu. Momentami ma dłonie jak patelnia, piłka się od nich odbija i wpada prosto w ręce przeciwnika. W ostatnich meczach miłym zaskoczeniem jest dla mnie Aldemir. Fakt nie rzuca i jego ofensywa pozostawia wiele do życzenia, ale ten zawodnik naprawdę ma instynkt do zbiórek i to w jego grze widać gołym okiem podczas meczów. Wie gdzie się ustawić, jak się ustawić żeby zdobyć piłkę na tablicy. Covington utwierdza w przekonaniu, że jest najlepszym i chyba zarazem jedynym prawdziwym strzelcem w zespole. Sims kolejny raz skutecznie – szkoda, że brakuje mu szybkości bo byłby naprawdę przyzwoitym graczem.
    @ Andre – dla twojej informacji nikt nie ma zagwarantowanego pierwszego numeru w drafcie, najgorsza drużyna ma 25% szans. Czy to dużo?? Na pewno najwięcej, ale jednak to cały czas 75%, że tego numeru mieć nie będzie. Poza tym sprawdź ile najgorszych drużyn w historii wylosowało nr 1. A będąc szczerym to w nadchodzącym drafcie nie mamy się tak o kogo bić o Okafora?? Kolejnego centra??? Czy będzie nam potrzebny przy zdrowym Embiidzie??? O Maudiay’a, który kręci cyferki gdzieś w chinach gdzie poziom Ligi tak naprawdę jest niewiadomy, a najprawdopodobniej marny (przynajmniej w porównaniu z ligami europejskimi). Jak widac potrzebujemy strzelców, a takich w tym drafcie spokojnie możemy wyszukać nie mając pierwszego numeru. A tak naprawdę to kto się spodziewał, że CAVS będą wybierać z jedynka rok temu??? Jakoś nie nastawiali sie na tankowanie, a zgarnęli to co miało należeć do nas – Wigginsa. Z obecnym składem jednak możemy być spokojni o wysoki numer, nie wykluczone, że również pierwszy:))

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 14:34
    Permalink

    Wstyd by było nie wygrać meczu z tak osłabionymi Cavaliers. Mecz ogólnie fajny do oglądania, szczególnie druga połowa, cieszę się, że nie zwątpiłem w zespół po 2 kwarcie. Dla mnie zawodnikiem meczu był Covington, bo to dzięki jego trójką zespół wrócił do gry. Jednak największym zaskoczeniem tego sezonu jest dla mnie Wroten. Stara się grać efektownie. Nieraz podejmie jakąś głupią decyzję, albo coś mu się nie uda, ale jest to zmiana stylu gry zdecydowanie na plus i myślę, że w przyszłym sezonie, jak jeszcze to dopracuje, może być bardzo fajnym zawodnikiem. Ogólnie ma taki dziwny styl wykonywania podań i rzutów, nieraz to wygląda na takie niechlujne, robione od niechcenia, jakby piłka mu się wyślizgnęła, ale po skuteczności tych zagrań widać, że jest to robione umyślnie. Z zawodników, którzy obecnie grają, to w nim widzę chyba największy potencjał na rozwinięcie się na przyszły sezon

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 15:45
    Permalink

    Ciekawe czy Hinkie miał opcję, by zapolować na Waitersa. OKC praktycznie nic za niego nie oddali, ich 1st jest mniej wart, niż dwa drugorundowe picki Philly. Szkoda, że Dion nie trafił do Sixers :/ miałby idealne warunki.

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2015 o 00:21
    Permalink

    Raczej dobrze, ze Waiters nie trafił do Sixers. Koleś ma ewidentnie problem z głową – podobnie jak JR i kilku innych w tej lidze. Nie ma sensu zatruwać zespołu…

    Nie ma też co siać defetyzmu.

    Nie dostalismy Wigginsa, dostaliśmy Embiida – istnieje duza szansa, ze zawodnika sporo lepszego od Noela i samego Wiggiego – potencjalnie najlepszego gracza od czasów LeBrona nie licząc Anthonego Davisa i Duranta.

    Może sie to byc dla nas pozytywne i negatywne – ciężko to dzisiaj ocenić, ale wybór Joela to najprawdopodobniej game-changer dla Sixers.

    Ten draft nie jest może tak ciekawy z naszego punktu widzenia jak poprzedni – Okafor byłby 3cim wysokim, Mundiay jest mało pewnym wyborem, a na nr 3 faworytem jest Towns, Cauley-Stein – kolejni C. Niemniej jednak top3 pick jest zawsze wartosciowy, a tymi zawodnikami można pozniej dealować.

    Nie ma w tej chwili innej drogi – i bardzo dobrze, trzeba to dokonczyc. Nie nastawiajcie sie tez na PO w przyszłym roku – to jeszcze nie nasze progi.

    Pozytywem z tego sezonu jest defensywa Browna – w grudniu i styczniu top 10 NBA, mimo ze opiera się na rookies – Noelu, KJu i drugoroczniaku MCW. To jest WOW.

    Dobra wiadomosc jest taka, ze Heat równiez nie radzą sobie najlepiej i jesli dobrze pójdzie, to mamy ich pick w okolicach 10-16 – oby tylko nei spadli poniżej tej 10.

    Tak wiec w przyszłym roku czeka nas najprowdopodobjniej 2 grajków z top 15 + Embiid z top3 tego draftu – olbrzymi zastrzyk TALENTU – ale jeszcze nie UMIEJĘTNOŚCI.

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2015 o 14:41
    Permalink

    @Julius, może i racja z tymi problemami z głową Waitersa, ale ja nie wiem czemu, wierzę w tego gościa. Wierzę, że jakby dostał realną szansę, to pokazałby, że w Philly nikt nie jest nawet blisko jego talentu ofensywnego. Coś jak z Shabazzem Muhammadem. Jak grał K.Love, Pek, Rubio, Martin to wydawało się, że gość nie ma przyszłości w lidze. Podobne zachowanie, podobna wiara w siebie do Waitersa. A w tankującej Minny popatrz jak się ogarnął. Waiters mógłby z powodzeniem być pierwszą opcją w Philly, przynajmniej teraz. A potem odciążyłby go Embiid. Co do Joela to też nie ma co stawiać sprawy tak, że mamy superstara. Może i być talentem największym w historii, a może i drugim Odenem albo gorzej. Póki nie zagra chociaż sezonu, to ja się nie podniecam.

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2015 o 19:47
    Permalink

    Muhammad nie mial takich problemow mentalnych. Skoro Waiters nie potrafil ogarnąc sie nawet obok Jamesa, to nie jest z nim dobrze. Moze i przyszedlby do nas, cisklaby 20ppg na kiepskiej skutecznosci i nieciekawej obronie… ale po co nam to ?

    Zeby wziac Waitersa trzeba bylo oddać pick, a Hinkie woli zbierać picki a nie oddwac.

    W Embiidzie nie mamy superstara – ale mamy gracza, ktory ma naprawdę potencjał, żeby nim być w przyszłości.

    Trzeba cierpliwości, jeśli Embiid nie wypali to i tak będziemy się tułać w okolicach top5 kolejnych draftów – będzie jeszcze czas, żeby znaleźć inną gwiazdę.

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2015 o 21:31
    Permalink

    Cześć. Czytam Wasze komentarze i trochę nie rozumiem podejścia odnośnie Jahlila Okafora. Jeżeli (daj Panie Boże) wygralibyśmy loterię i dostalibyśmy pierwszy pick, to brałbym Okafora w ciemno. Ba, powiem więcej, gdybyśmy nawet wybierali z trzecim numerem, i ostałby się Okafor i tak bym go brał, a teraz napiszę dlaczego.

    Gdy patrzę na Nerlensa Noela, to sorry, ale nie widzę, by ten chłopak mógł grać razem z Joelem Embiidem. Jego dziurawe ręce mogą doprowadzić do rozpaczy, a i jeżeli chodzi o zbiórki to czasami nie zachwyca. Nie wierzę po prostu, by ten chłopak dał radę przestawić się na pozycję nr 4. Bardziej w parze z Embiidem widzę Okafora. Ale to nie jest też tak, że jestem za oddaniem Noela. Moim zdaniem Noel może spokojnie sprawdzić się jako gracz rezerwowy, ale jako starter – wybaczcie, ale nie widzę tego w przyszłości.

    Co do drugiego picku, od Heat, to uważam, że Hinkie mógłby go wymienić, i pozyskać taki, który byłby w top 5 i zapolować na Stanleya Johnsona. Pytanie tylko kto mógłby chcieć się z nami wymienić? No cóż, to tylko takie moje luźne przemyślenia. Na pewno Sam Hinkie ma poukładane w głowie różne scenariusze i coś wykombinuje.

    P.S. A co sądzicie o pozyskaniu w offseason takich graczy jak Jimmy Butler czy Reggie Jackson? Nie pisałem o Kawhi Leonardzie, dlatego, że Spurs na pewno go zatrzymają, więc szkoda rozmawiać na ten temat

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2015 o 21:54
    Permalink

    Noelowi trzeba dać czas , za nim dopiero 3 miesiąc w dużej lidze. Mając do wyboru Okafora nie możemy sie wahać by go brać bo posiada on ogromny potencjał . Co do free agency najlepszy wybór dla nas to Jimmy Butler. Kozak w obronie i coraz lepszy w ofensywie. Marzenie :)

    Odpowiedz
  • 7 stycznia 2015 o 21:55
    Permalink

    @Julius, nie chcę przekonywać do Waitersa, bo i tak w sumie już pozamiatane, ale co do Jamesa, to kto się przy nim ogarnął. Przecież poza Wadem czy Irvingiem, to każdy przy nim robi za zadaniowca. Jak ktoś dobrze sypie z dystansu i nie domaga się posiadań, to się sprawdza. Jak ktoś ma większe ambicje, to musi odejść.

    @Taki sobie user, Okafor może i jest dobry, ale ile lat z rzędu możemy brać wysokich, a olewać obwód? Choć jak nie wykluje się do draftu żaden sensowny SG/SF, to Hinkie pewnie i tak weźmie BPA i słusznie, a potem może dealować. Butler nie przyjdzie do Philly, a Reggie meh. Kolejny nieskuteczny PG.

    Odpowiedz
  • 8 stycznia 2015 o 09:51
    Permalink

    @taki sobie user – budowanie zespolu to to nie wybieranie w ciemno najlepszych dostępnych graczy w drafcie bez patrzenia przez pryzmat ich funkcjonowania w zespole. Okafor ??? Ok dobry zawodnik, ale czy lepszy od Embiida?? Szczerze wątpię. Jedyna opcja wyboru Okafora to tylko w celu natychmiastowej wymiany. Faktem jest ze mozna cos ciekawego wychandlowac za niego. Jeżeli jednak wyklaryje sie w tym drafcie ciekawy SG/SF to olalbym okafora i brak to czego potrzebujemy my a nie inni. Noel na kawkę??? Fakt- brak ofensywy, ręce jak patelnie, ale sufit ma wysoko, 20 lat zaledwie i zsylanie go na kawkę byloby nie fer. Ja osobiście jestem za wymiana Noela, bo będzie cale grono chetnych gotowych oddac cos ciekawego ( pod warunkiem, ze Embiid będzie gotowy w 100%).

    Odpowiedz
  • 8 stycznia 2015 o 12:09
    Permalink

    Co dyskfalifikujacego pokazal poki co Noel? Przeciez chlopak jest mega surowy, potrzebuje treningu i ogrania, ale w D juz dzis jest w topie LIGI. Jezeli okafor bedzie dostepny i bedzie najlepszy, to Hinkie go.weźmie

    Odpowiedz
  • 8 stycznia 2015 o 15:45
    Permalink

    @Julius – w topie ligi??? Chyba troszkę przesadziłeś, chyba, że masz na myśli debiutantów, albo klasyfikowanie obrony tylko na podstawie średniej bloków. Noel faktycznie jest w topie ligi pod względem timingu pod obręczą, dzięki czemu dobrze blokuje, ale dużo brakuje mu w obronie w post up. Musi nabrać masy i siły. Widac to dobrze w pojedynka podkoszowych z zawodnikami którzy potrafią grac tyłem – Noel nie ma argumentów i szybkom łapie faula, albo daje się ogrywać. Czasem pomagają mu szybkie ręce jak to było w przypadku pierwszego pojedynku z Howardem. Jednak w większości przypadków wyglądało to średnio. Gra na tablicach też wymaga poprawy,Noel często nie zastawia, przez co piłka pada łupem przeciwników. Owszem zadatki na Topowego obrońcę maa jak najbardziej, ale jesszcze musi popracować

    Odpowiedz
  • 8 stycznia 2015 o 16:34
    Permalink

    Mowie o skutecznosci bronionych przez niego rywali.

    Jest zdaje sie w okolicach top10 ligi.

    JAKO ROOKIE. Podobna historia z blokami,

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *