Sixers mieli wykorzystać fakt, że Bucks byli niemalże tak osłabieni, jak Cavs w poprzednim meczu. Jednak zamiast tego, doszło do festiwalu cegieł. Skuteczność 30% w całym spotkaniu mówi sama za siebie, ale gdy popatrzymy na występy poszczególnych zawodników, to jest jeszcze gorzej: MCW 1/13, Covington 1/11, Sims 1/8 i Wroten 4/19 z gry. Zawodnikom jednak nie przeszkadzało, że nic nie mogą trafić, rzucali więc jak najcęci, zwłaszcza z daleka. To zaowocowało zaledwie 2 trafieniami na 25 prób za trzy punkty, co daje oszałamiające 8% skuteczności. I jescze 24 straty, co zmusiło trenera Browna do przyznania “to był nasz najsłabszy mecz w sezonie”.