Philadelphia w ostatnim meczu przed własną publicznością odniosła osiemnaste zwycięstwo w sezonie, a dopiero trzecie w ostatnich 35 grach. Ale Sixers w tym sezonie dominują nad Celtics, jak nad żadną inną drużyną w lidze. Dosłownie, bez ironii. Na cztery spotkania filadelfijczycy okazali się lepsi trzy razy, wczorajszej nocy za sprawą wygranego posiadania piłki i dwóm wolnym Andersona w końcówce. Michael Carter-Williams dołożył swoje trzy grosze, a dokładniej 21 punktów, 14 zbiórek, 6 asyst, 4 przechwyty i 2 bloki.