Sixers polegli w starciu z Hornets, co dało im piątą porażkę z rzędu. Co gorsza, nie wygrali jeszcze w tym sezonie przed własną publicznością, mimo 14 rozegranych spotkań.

O zwycięstwie gości zadecydowała dobra postawa Walkera i Jeffersona oraz 35 punktów zdobytych po aż 24 stratach filadelfijczyków. Straty podobnie jak skuteczność rzutów wolnych to dwie pięty achillesowe w tym sezonie, cieszy więc, że przeciwko Hornets udało się trafić 15 z 17 rzutów za jeden punkt, co jest najlepszym wynikiem w sezonie.

Na plus również równa gra Covingtona (19 punktów – same trójki: 6/8 z gry) wspieranego przez Wrotena (19 punktów). Cieszy też zespołowa gra Cartera-Williamsa (14 punktów, 10 asyst), który awansował na 5 asystenta w lidze, chociaż talent strzelecki jego kolegów pozostawia wiele do życzenia.