LAL

Sixers przytłoczeni obecnością ponad 20 tysięcy kibiców w hali, Allenem Iversonem, Juliusem Ervingiem i polskimi telewidzami, którzy po raz pierwszy mogli ich oglądać na antenie Canal+, dali się fatalnie ograć przyjezdnym Lakers. Goście rozpoczęli wynikiem 13-0 i dopiero Joel Embiid zdobywając 8 z kolejnych 10 punktów zespołu, pobudził nieco kibiców. Reszta jego kolegów jednak dalej spała, rzucała niepotrzebne trójki i pudłowała kolejne rzuty, więc przewaga Lakers przez całą pierwszą połowę sięgała kilkunastu punktów, a w trzeciej kwarcie nawet 22 oczka. Pod koniec tej części gry Sixers popisali się serią 14-4 i nawiązała się walka. W ostatniej odsłonie przewaga Lakers kilkukrotnie malała do zaledwie 8 punktów, jednak Sixers w całym spotkaniu ani razu nie zdołali wyjść na prowadzenie i nie byli nawet blisko.

Najwięcej punktów dla pokonanych zdobyli Joel Embiid (15 punktów, 4 zbiórki, 2 bloki), Jahlil Okafor (14 punktów, 8 zbiórek), Robert Covington (14 punktów, ale 0/6 za trzy), Ersan Ilyasova (13 punktów, 10 zbiórek), Nik Stauskas (12 punktów, 3 asysty), T.J.McConnell (6 punktów, 9 asyst, 3 przechwyty).