Po raz pierwszy i ostatni w tym sezonie Thunder zawitali do Philadelphii, odnosząc dziewiąte z rzędu zwycięstwo nad Sixers. Trzeba przyznać, że publiczność nie zawiodła – ponad 19 000 kibiców przyszło zobaczyć dominującego ostatnio Kevina Duranta (bo przecież nie dla Sixers?) który “nie zawiódł” zaliczając piąte w karierze triple-double: 32 punkty, 14 zbiórek, 10 asyst. Wśród pokonanych najlepiej wypadł James Anderson (19 punktów, 5 zbiórek, 3 przechwyty).