Sixers – Lakers 115:109

Kolejne zwycięstwo 76ers.  Po ciężkim i wyrównanym spotkaniu, kolejne zwycięstwo dopisujemy na konto naszej drużyny. Wygrana byłaby dużo łatwiejsza, gdyby nie słaba skuteczność z naprawdę dobrych pozycji wypracowanych po zespołowych akcjach. Jednak szybko o tym zapomnimy, gdyż byliśmy świadkami historycznego występu naszego młodego centra !

Joel Embiid zagrał swoje najlepsze spotkanie w karierze i nie mam co do tego żadnych wątpliwości !!! Joel był wyróżniającą się postacią od początku do końca meczu, punktował, zbierał, blokował, podawał, robił naprawdę wszystko ale przy tym, nie grając na siłę. Wszystko wynikało z dominacji, którą posiadał na swojej pozycji i zagrał tak, jak tego od niego wymagamy. Popełnił przy tym tylko 2 straty. Taki występ był dzisiaj naprawdę potrzebny, gdyż pozostali zawodnicy zagrali bardzo słabe spotkanie…zaliczyli tylko 7/32 za 3, w tym JJ 0/8, Saric 1/7, TLC 1/6. Na szczęście, nadrobił to wszystko Joel, z wydatną pomocą Bena Simmonsa, który kolejny raz otarł się o triple-double. Jednak nie tylko kibice Sixers, ale cała NBA będzie dzisiaj trąbiła o linijce Embiida, który jako pierwszy gracz w historii NBA (!) zanotował takie statystyki : 46 punktów, 15 zbiórek, 7 bloków oraz 7 asyst ! to wszystko w 34 minuty spędzone na parkiecie. Cieszę się, że byłem świadkiem tego wydarzenia, Joel był dzisiaj liderem, jakiego nie mieliśmy od czasów Iversona, a 40 punktów w meczu przez jednego gracza Sixers, ostatnio zdarzyło się w 2006 roku właśnie przez AI.

Na wyróżnienie zasługuje również Covington, za pracę w obronie oraz ważną trójkę w końcówce meczu, oraz Simmons który miał 18 punktów, 9 zbiórek, 10 asyst oraz 5 przechwytów i w raz z Joelem byli +19 gdy przebywali na parkiecie. Kolejne spotkanie w sobotę, będziemy podejmować mistrzów NBA.

17 komentarzy

  1. Piotr napisał(a):

    Najlepszy mecz Joela w historii wystepow w nba poki co. Potwor

  2. JulesWinfield napisał(a):

    A Ben miałby td jakby nie komiczna zbiórka/strata z Dario w 4 kwarcie. Dużo jeszcze takich drobnych błędów ale aż strach pomyśleć co będzie jak je wyeliminujemy.

    • WojtasHandi napisał(a):

      niestety ale gdyby Ben mial w tamtym momencie 10 zbiorek to pewnie by tej straty nie bylo…ale za to gdyby koledzy trafiali chociaz na 30% to mialby dzisiaj z 15 asyst ;)

  3. Mess napisał(a):

    Embeast… Tym występem oficjalnie wszedł do czołówki zawodników NBA. Swoją drogą Staples Center bardzo mu siedzi. W dwóch, razem z Benem ograli Lakersów. Taką chce widzieć tą dwójkę w przyszłości. Joel dominujący wszędzie, rzucający najwięcej punktów, dominujący na tablicach i murujący własny kosz- bestia, Simmons kierujący grą, drugi punktujący, pierwszy podający- mózg drużyny. Jeśli Fultz w końcu wystrzeli ( coś nowego w jego sprawie?), Covington utrzyma formę, Reddick będzie trafiać, Dario w końcu ustabilizuje formę… W tej drużynie jest ogrom talentu, diament który jeszcze trzeba oszlifować ale jest szansa, że przyniesie nam on bardzo dużo radości w najbliższych sezonach!

  4. GolasDGL napisał(a):

    RoCo 62mln za 4 lata :)

  5. Świder napisał(a):

    Z tego co wyczytałem to Roco dostanie 15.mln bonusa do tego sezonu na co możemy sobie pozwolić a za kolejne cztery lata zarobi 44 mln czyli 11 mln za każdy kolejny sezon więc jeżeli to prawda to kapitalny deal Colangelo i czapki z głów.

    • hetman3 napisał(a):

      Jesli to prawda z tym bonusem i wychodzi 11×4 to chyba najlepszy kontrakt w tej lidze w stosunku cena do umiejetnosci. Widac że Roco zalezy na druzynie i nie łasi się na kasę. Wiekszosc myslala że zgarnie jakies 18-20 mln a tak mamy jeszcze kasę na kolejnego zawodnika

      • BF napisał(a):

        nawet 15×4 wychodzi lepiej nie licząc tego bonusu do tegorocznego kontraktu. Wydaje się, że z tą obecna podwyżką RoCo dostał mniej więcej to czego mógł oczekiwać będąc na rynku wolnych graczy

  6. Maniek13 napisał(a):

    Wygrana z Lakers zawsze cieszy podwójnie. Świetny Embiid w 4 kwarcie cala gra Sixers opierała sie na nim. Martwi niemoc strzelecka zza łuku. Slabo dzisiaj zagral Saric i Redick. RoCo też poniżej swoich możliwości. Chociaż jego rzut za 3 w końcówce meczu dał nieco spokoju.

    Zmieniając nieco temat uważam, ze kontrakt Covingtona 62/4 to świetny ruch zarządu. W końcu w Filadelfii wyszło trochę słońca :)

  7. wojtekhandi napisał(a):

    aha, taka statystyka jeszcze, Embiid ma więcej punktów zdobytych w tym sezonie w Staples Centre niż Gonzo Loll :D

  8. Hansik napisał(a):

    Jojo z Benem jak są w formie we dwóch to mogą chyba wyjaśnić każdą drużynę ze wchodu i większość z zachodu z niewielką pomocą reszty graczy. Mnie tylko martwi że nie do końca widzę w tym systemie Fultza, bo Benowi nie można zabrać piłki a Fultz chociaż może grać jako typowy scorer to ustawienie go w rogu by czekał na podanie od Bena i sieknął tróję jak już dostanie piłkę (oczywiście najpierw musi naprawić rzut :D) to marnowanie sporego kawałka jego potencjału. Mam nadzieję ze Brett Brown jakoś go tam wpasuje tak by ta drużyna była jeszcze lepsza.

    • sznida napisał(a):

      Skoro James swoje największe sukcesy odnosi u boku dobrych PG, to i Simmons może się dogadać z Fultzem. To tylko kwestia ego obu zawodników, bo mając dwóch graczy potrafiących być liderami rozegrania, mamy więcej opcji w ataku, a przeciwnikom trudniej bronić

  9. Hetman3 napisał(a):

    To w końcu jest 11 czy 15 mln za sezon u Covingtona?
    Z Fultzem może być jak z Saricem. W tamtym sezonie nie było Simmonsa a Saric zaczął błyszczeć dopiero po kontuzji Jojo. Teraz jest ograniczany do roli Ilyasovy.
    Fultz powinien wychodzić w s5 ale widzę go jako lidera rezerwowego ustawienia zresztą tak samo jak Sarica.

    • Mess napisał(a):

      W tym sezonie dostanie bonusowe 15 milionów a przez następne 4 lata będzie dostawał po około 12 w sezonie. Mega umowa! Najlepsza umowa jaką podpisano w ostatnich latach w NBA.

  10. Zwyrol napisał(a):

    Tak jak Maniek13 napisał wygrana z Lakersami zawsze cieszy podwójnie

  11. Zwyrol napisał(a):

    Aha i nie zapominajmy, że życzymy Lakersom jak najgorszego wyniku bo mamy ich pick :) nawet jak by trafił do Bostonu to ci Kingsi chyba zawsze będą grać słabo więc co się nie odwlecze to się nie uciecze :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *