wojtekhandi

Sixers – Pistons 124:106

Richardson wrócił, Embiid też, Sixers grali na własnym parkiecie, tutaj nie mogło dojść do niespodzianki. Gospodarze odprawili gości z Detroit bez większych kłopotów. Cały zespół zagrał dobrze, pozwalając sobie na rotacje w składzie. Liderem był wypoczęty Embiid, który w 26 minut zdobył 30 punktów i 14 zbiórek. Widać było wielką chęć do gry. Informacja dnia gruchnęła jednak po skończonym spotkaniu. Po wykryciu wirusa COVID-19 u Rudego Goberta, liga postanowiła zawiesić...

Czytaj dalej...

Sixers – Lakers 107:120

Nie udało się postawić drugiej drużynie z Los Angeles. O ile pierwsza kwarta była świetna i Sixers wygrali ją 35 do 28, to im dalej w las, tym gorzej. Druga i trzecia kwarta to dominacja Lakers, w których prym wiódł wypoczęty Davis. Przed ostatnią kwartą mieliśmy do odrobienia 16 punktów. Udało się odrobić tylko 3. Z niezłej strony pokazał się Robinson III, na świetnej skuteczności 10/15 z gry zdobył 25...

Czytaj dalej...

Sixers – Cavaliers 94:108

Bez Simmonsa, po 7 minutach bez Embiida, przegrywamy w Clevland. W żaden sposób brak dwójki liderów nie usprawiedliwia od tej porażki. Codziennie kogoś brakuje w składach drużyn. W tym momencie, przy dobrym systemie gry, którego u nas brakuje, inni zawodnicy powinni przejmować grę. Harris, Horford, Richardson, mamy kim grać. Niestety Sixers na wyjazdach, a Sixers grający u siebie to dwie skrajne drużyny. Nie wiem skąd tak wielka różnica. Na Facebook’u...

Czytaj dalej...

Sixers – Clippers 110:103

Po bardzo dobrym spotkaniu pokonujemy u siebie gości z Los Angeles. Ci co rano będą zaglądać w boxscore mogą być zdziwieni, Al Horford nie znalazł się w pierwszej piątce Sixers. Czyżby Brown poszedł po rozum do głowy? W wyjściowym składzie Horforda zastąpił Korkmaz, który akurat chciałby o tym meczu zapomnieć, gdyż dopiero drugi raz w sezonie nie zdobył punktów. Mimo wszystko zmiana na plus i dobrze obrany kierunek. Goście wystąpili...

Czytaj dalej...

Sixers – Warriors 115:104

Kolejne zwycięstwo dopisujemy 76ers przed własną publicznością. Tym razem lepsi byli od Golden State Warriors. Do składu powrócił Joel Embiid, a pierwszą piątkę poza Harrisem, Horfordem i Simmonsem uzupełnił Shake Milton. Sixers rozpoczęli mecz bardzo ospale. W pierwszej kwarcie raz po raz tracili punkty spod kosza. To jest NBA, tutaj nikt za darmo nie da zwycięstwa. Aktywny na początku spotkania był wypoczęty Embiid, jednak to Raul Neto był prawdziwym motorem...

Czytaj dalej...