Zgrzyt na linii Fultz-Brown?

Nie cichną echa tajemniczego wpisu Markelle Fultza na Twitterze. Pierwszy numer ostatniego draftu napisał wczoraj następujące słowa:

Według doniesień philly.com słowa Fultza odnosiły się do komentarza Bretta Browna, który w trakcie wywiadu powiedział, iż problemy z rzutem u młodego rozgrywającego są spowodowane czynnikami psychosomatycznymi, czyli po prostu psychiczną blokadą.

Słowa Browna odbiły się szerokim echem w mediach i najwyraźniej dotknęły dogłębnie głównego zainteresowanego. Trener Sixers nie omieszkał pospiesznie odnieść się do powstałej wokół jego rzekomej wypowiedzi wrzawy.

– Moje słowa zostały zupełnie przekręcone. (…) Rozmawiałem dziś o tym z ESPN i przeprosili mnie za to. Uraz Markelle został udokumentowany i powtarzałem to setki razy – powiedział Brown.

Według oficjalnych informacji Markelle Fultz chwilami wciąż odczuwa ból w ramieniu w trakcie rzutu, jednak 9 stycznia został on dopuszczony do treningów na pełnych obrotach. Media spekulują z tego powodu od jakiegoś czasu na temat „amnezji rzutowej” Fultza. Nie wiadomo jak wspomniana wyżej sytuacja wpłynie na relacje trenera z młodym rozgrywającym, jednak jedno można założyć – oficjalne informacje nie mówią nam całej prawdy o urazie Markelle.

10 komentarzy

  1. Maniek napisał(a):

    Cała sytuacja coraz bardziej mi się nie podoba. Śledziłem poczynania Fultza w collegu, to był to gracz, którego szanse na bycie bustem wynosiły 0%. Moim zdaniem jest to wina w głownej mierze sztabu Sixers, po co oni go w ogóle dopuszczali do gry? Jedno jest pewne w obecnej koszykówce gracz obwodowy bez solidnego jumshota nie istnieje.

  2. Hetman3 napisał(a):

    Tylko że Simmons to bestia pod względem motoryki. Żeby tylko psychika nie siadła Fultzowi juz chyba lepiej było mieć coś złamane niż taki uraz którego ciężko zdiagnozować

  3. Wilt100 napisał(a):

    Gość powinien wyjechać sobie na półroczne wakacje. Zaszyć się w Beskidach albo klepać dziewczyny po tyłkach na Bahama. Nie myśleć o koszykówce przez ten czas, bo tylko się pogrąża w coraz gorzym gównie. A potem wrócić ze świeżą głową…

    • Serek7 napisał(a):

      Po prostu błąd sztabu – wiadomo przecież, że rookie Sixers nie może zagrać przez przynajmniej rok, żeby grać jak gwiazda ;)

  4. hetman3 napisał(a):

    Tylko tu jest coś gorszego niż kontuzja ktorą da sie wyleczyc bo z tych wypowiedzi wynika jakby zagubił instynkt rzutowy. Mi sie to kojarzy z Kosmicznym Meczem i skradzionym talentem :P
    A tak na powaznie to czasem cieżko jest sie pozbierać po czymś takim jesli człowiek ma słabą psychikę

  5. Maarten napisał(a):

    No cóż, fizjoterapeuta nie pomógł. Może psychoterapeuta pomoże;). Nie wiem, ale przyglądając się Markelle tym jego smutnym oczom mam wrażenie że chłopak jest w ciężkiej depresji w końcu ma na barkach fatum jedynki

  6. Zwyrol napisał(a):

    On ma jakby przecpane te oczy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *