Na nic zdały się dobre występy Jerami Granta (18 puntów, 7 zbiórek) i Roberta Covingtona (18 punktów, 4 asysty, 7 przechwytów) wobec braku formy Michaela Cartera-Williamsa (2 punkty – 1/9 z gry, 5 asyst) i Nerlensa Noela (4 punkty, 4 zbiórki, 3 bloki). W końcówce Sixers nie potrafili zdobyć punktu przez ponad 3 i pół minuty, wtedy grali już bez swoich liderów: MCW nabawił sie drobnej kontuzji, Noel ustąpił lepszemu Grantowi. Już dzisiaj spotkanie z Denver Nuggets, nie wiadomo jeszcze, czy zagra Carter-Williams.