Jedenaste zwycięstwo w sezonie stało się faktem. Wynik może być mylący, bo w pierwszej połowie Sixers dominowali, w czym duża zasługa Hollisa Thompsona, który rzucił wtedy 19 ze swoich rekordowych w karierze 23 punktów. “Z meczu na mecz stajemy się lepsi, gramy też lepiej jako drużyna” – powiedział Thompson i nie sposób odmówić mu racji.

Przed trzecią kwartą gospodarze prowadzili już 61-38. Ale w ostaniej Nuggets próbowali zmienić wynik spotkania, a Sixers to ułatwiali popełniając aż 8 strat. Ostatecznie udało się jednak wygrać po raz trzeci z rzędu u siebie, co jest najdłuższą taką serią od marca 2013 roku.

Poza Thompsonem najlepiej wypadli Michael Carter-Williams (15 punktów, 8 zbiórek, 12 asyst), Robert Covington (17 punktów, 8 zbiórek) i Nerlens Noel (10 punktów, 8 zbiorek, 2 bloki).