Zgodnie z zapowiedziami, Philadelphia 76ers wybrała Bena Simmonsa z numerem pierwszym w tegorocznym drafcie. “Graj każdy mecz jak twój ostatni, a oni cię pokochają nad życie. To wszystko, czego chcą (…) Nie każdej nocy wszystkie piłki będą wpadać do kosza. W niektórych meczach możesz mieć problemy z faulami. Takie rzeczy będą się zdarzały. Ale tamtejszych fanów to nie obchodzi. Oni chcą tylko widzieć, że wkładasz w mecz największy wysiłek. Jestem całkiem pewny, że tego właśnie chcą” – poradził Simmonsowi poprzedni pierwszy wybór Philadelphii w drafcie, czyli Allen Iverson.

W dalszej części pierwszej rundy draftu Sixers wybrali 21-letniego francuskiego niskiego skrzydłowego Timothe Luwawu-Cabarrota z numerem 24 oraz 19-letniego tureckiego rzucającego obrońcę Furkana Korkmaza z numerem 26. Korkmaza, który gra w Anadolu Efes razem z Dario Saricem, możemy nie zobaczyć w składzie Sixers w następnym sezonie lub dwóch.

Niestety obyło się bez transferów i Sixers nie zdołali zdobyć Krissa Dunna czy Buddy’ego Hielda. Może to i dobrze biorąc pod uwagę plotki o szalonej wymianie, w wyniku której Sixers mieli oddać Nerlensa Noela, Roberta Covingtona oraz numery 24 i 26… Plotki mówią o tym, że Bryan Colangelo agresywnie i do samego końca walczył o wybór w pierwszej ósemce, jak wiemy ostatecznie nie udało się doprowadzić do rozsądnej wymiany.