Wielkie zaskoczenie w NBA i swoiste trzęsienie ziemi w kierownictwie Philadelphii 76ers. Właściciel klubu, Joshua Harris, zatrudnił Jerry’ego Colangelo na stanowiska kierownika ds. ruchów kadrowych oraz specjalnego konsultanta zarządu. Sam Hinkie pozostaje generalnym menedżerem i prezydentem od spraw kadrowych, ale jest to dla niego wyraźne żółte światło od właścicieli. Fala krytyki, jaka dotknęła Sixers ze strony mediów, kibiców i z samej ligi doprowadziła do tego, ze Hinkie nie będzie miał już władzy absolutnej, tylko będzie musiał się nią dzielić z Colangelo.

Joshua Harris: “Chciałbym, żeby teraz proces przebiegał szybciej. Mam nadzieję, że Jerry umożliwi nam przeprowadzenie go szybciej. Nasz cel pozostaje taki sam, czyli stanie się elitarnym zespołem”. Harris zastrzegł, że nie należy spodziewać się gwałtownych zmian, zaznaczając jednocześnie, że jest gotów przejść na kolejną fazę przebudowy.

“Myślę, że mogę zaoferować wiele, jako mentor Sama” – powiedział Colangelo, który zdążył już skrytykować brak wsparcia dla klubu i zawodników oraz brak widocznego lidera w zespole. Jednocześnie zapowiedział, że w przeciwieństwie do Hinkie’go, będzie dostępny dla mediów i sprawi, że działania klubu nie będą już owiane tajemnicą.

Sam Hinkie robi dobrą minę do złej gry, twierdząc, że jest zaszczycony możliwością współpracy z Colangelo. Pierwsze opinie z USA są jednak takie, że niezależnie od tego, co mówi klub, Hinkie został zdegradowany i nie wiadomo, jak długo będzie chciał pozostać na stanowisku z ograniczoną władzą.

Jednocześnie pojawiły się głosy, że kontrakt trenerski Bretta Browna zostanie wkrótce przedłużony. Czteroletnia umowa z Brownem kończy się po sezonie 2016-17. Brown zna się z Colangelo i potwierdził, że teraz Sixers powinni bardziej poważnie podchodzić do rynku wolnych agentów oraz do kwestii posiadania weteranów w zespole.

Jerry Colangelo to jeden z najbardziej zasłużonych i szanowanych ludzi w NBA, członek Galerii Sław. Pod koniec lat 60-tych został najmłodszym generalnym menedżerem w NBA, zatrudniony przez Phoenix Suns. Brał czynny udział w tworzeniu ligi WNBA. Ostatnią dekadę budował zespół USA Basketball (dwa olimpijskie złote medale – w 2008 i 2012 roku i dwa złote medale FIBA – w 2010 i 2014 roku).