Po emocjonującym spotkaniu i dwóch dogrywkach, Sixers polegli w nowojorskiej Madison Square Garden. W trzeciej odsłonie meczu Knicks prowadzili już nawet 18 punktami, ale Sixers pod koniec kwarty zaczęli sukcesywnie odrabiać straty. Po trójce Thompsona na 7.23 minuty do końca mieli już tylko punkt straty (79-80) i od tego momentu gra stała się bardzo wyrównana. Na 13 sekund przed syreną kończącą regulaminowy czas gry, Ish Smith trafił za dwa wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 96-93. Kiedy wydawało się już, że goście odniosą drugie zwycięstwo z rzędu, ich plany pokrzyżował Carmelo Anthony trafiając za trzy zaledwie 3.4 sekundy przed końcem kwarty. Canaan próbował jeszcze trafić na sam koniec, ale bezskutecznie.

Pierwsza dogrywka była bardzo nerwowa. Za sprawą rzutów wolnych Knicks wyszli na prowadzenie 107-104 na 20 sekund przed jej końcem. Po wzięciu czasu Sixers zagrali pod Covingtona, który uwolnił się po zasłonie i na 7.4 sekundy przed syreną oddał niesamowity rzut za trzy z ponad 8 metrów.

W drugiej dogrywce to gospodarze przejęli inicjatywę, rozpoczynając od serii 6-2.Goście zaczęli się gubić i pudłować i ostatecznie wyjechali z Nowego Jorku pokonani. Sixers wciąż mają na koncie pięć zwycięstw, ale ani razu nie zdołali jeszcze pokonać ekipy z Konferencji Wschodniej.

W pojedynku Okafor – Porzingis remis. Pierwszy zdobył 20 punktów, 7 zbiórek i 2 bloki, ale grał tylko 25 minut (decyzją Browna opuścił czwartą kwartę i dogrywki na rzecz Noela). Drugi zaliczył 16 punktów, 12 zbiórek i 3 bloki w 34 minuty gry, ale obie dogrywki przesiedział na ławce z powodu kontuzji. Wśród pokonanych wyróżnili się jeszcze Noel (18 punktów, 13 zbiórek, 2 przechwyty, 3 bloki) oraz Smith (po 16 punktów i asyst, ale tylko 8/28 z gry). Kolejny mecz w środę na Florydzie przeciwko Orlando Magic.