National Basketball Player Association (czyli krótko mówiąc – związek zawodowy koszykarzy) zdecydował się od tego roku przyznawać swoje własne nagrody. Podczas pierwszej edycji od razu nagrodzono Allena Iversona, który otrzymał “Game Changer Award”, nagrodę dla zawodnika, który przyczynił się do zmiany gry w lidze. Każdy zgodzi się, że wybór słuszny, równie dobrze statuetkę możnaby po prostu nazwać imieniem AI.

Nagrodę wręczył Chris Paul, mówiąc nieustępliwości Iversona, jego twardym charakterze, wprowadzeniu do ligi nowych elementów i podejściu, jakby każdy dzień był ostatnim. “Z powodu jego stylu, wyglądu i jego gry, to właśnie on znienił tą grę” – podsumował Paul. Iverson podziękował Michaelowi Jordanowi, swoim fanom, rodzinie i obecnej na uroczystości byłej żonie Tawannie oraz zawodnikom, ktorzy go wybrali. Stwierdził, że ta nagroda ma dla niego największą wartość, bo zadecydowali o niej zawodnicy, których zna z parkietów.

“Ludzie mnie teraz pytaja, co słychać. Odpowiadam im w 99.9% przypadków to samo. Mówię, że wciąż walczę, tylko runda jest inna. Świat tak wygląda, że toczysz jedną wielką walkę złożoną z wielu rund. Tak właśnie jest. Jeden dzień jest jak jedna runda. Możesz dostać nokaut, ale inne rundy są dobre, jeszcze inne mniej. Ale liczy się tak naprawdę tylko jedno – żeby się podnieść i walczyć dalej” – dodał w swoim stylu Iverson.

Warto dodać, że AI był jedynym nagordzonym, który nie gra obecnie w NBA. James Harden otrzymał nagrodę MVP. Stephon Curry został graczem najlepiej grającym w końcówkach i najtrudniejszym do zatrzymania. DeAndre Jordan został najlepszym obrońcą. Gregg Poppovich został uznany szkoleniowcem, dla którego chce się grać, a LeBron James zawodnikiem, którego chce się mieć w składzie. Ray Allen został Człowiekiem Roku, a Chris Paul zawodnikiem z najlepszym widzeniem parkietu.