Liga Fantasy NBA na Sixers.pl: Jak grać?

Sezon 2019/20 najlepszej koszykarskiej ligi świata zbliża się wielkimi krokami. Już za niecały miesiąc zaczniemy emocjonować się rozgrywkami za oceanem. Dla niektórych jednak samo oglądanie spotkań swojej ulubionej drużyny to nie wszystko. Dla takich osób powstała Liga Fantasy, popularna zresztą nie tylko w świecie koszykówki, ale rozpalająca też kibiców piłki nożnej, futbolu amerykańskiego, czy nawet skoków narciarskich.

W tym roku więc, również i my jako redakcja Sixers.pl postanowiliśmy włączyć się do zabawy, tworząc ligę, w której wszyscy będziemy mogli wspólnie rywalizować. Udział jest zupełnie darmowy, wystarczy Internet i chwila poświęconego czasu. Aby dołączyć do naszej ligi wystarczy wejść w podany link i założyć konto. Jesteśmy jednak świadomi, że szczególnie na pierwszy rzut oka zabawa może być zbyt skomplikowana, tabele z cyferkami nieczytelne i niezbyt interesujące, z tego powodu przedstawimy pokrótce co to jest Fantasy NBA i jak z czym to się je.

Ogólne zasady

Fantasy NBA to coś w rodzaju symulatora managera drużyny koszykarskiej. Jesteśmy właścicielami jednej z ekip w lidze i budujemy skład marzeń, który pozwoli zdobyć nam mistrzostwo. Nie mamy jednak do końca wpływu na to w jakiej formie są nasi gracze, ile grają i jak grają, bo wszystko oparte jest na rzeczywistych występach zawodników NBA. W jednej lidze może występować maksymalnie 20 drużyn, które klasyfikowane są na podstawie występów ich graczy. U każdego z zawodników brane pod uwagę jest 9 statystyk:

  • Zdobyte punkty;
  • Procent trafionych rzutów;
  • Liczba trafionych trójek;
  • Procent trafionych rzutów wolnych;
  • Zbiórki;
  • Asysty;
  • Przechwyty;
  • Bloki;
  • Straty.

Liczby każdego z zawodników naszej drużyny są dodawane lub uśredniane ze statystykami pozostałych, dając w ten sposób wynik drużynowy. W ten sposób tworzy nam się tabela, w której porównujemy ze sobą wszystkie 20 teamów ligi. Drużyna z najlepszym wynikiem w danej kategorii otrzymuje 20 punktów, a za ostatnie miejsce 0 oczek. Mając więc drużynę rodem z “Kosmicznego meczu” jesteśmy w stanie uzbierać 180 oczek, zdobywając najlepsze liczby we wszystkich kategoriach. Taki wynik nie jest jednak możliwy z tego względu, że budżet jaki mamy dostępny na wybór naszych graczy jest ograniczony i równy dla wszystkich.

Draft

Kiedy już mam nadzieję w miarę czytelnie wytłumaczyłem wam podstawy rozgrywki możemy przejść do tego co misie lubią najbardziej czyli draftu, momentu zbierania graczy do naszej drużyny. Rodzajów draftu w grze jest kilka, jednak skupię się tutaj tylko na tym, który odbędzie się u nas, a więc aukcji. Wszyscy gracze umawiają się na dany dzień i godzinę tak, aby każdy mógł spokojnie wziąć udział w licytacji. Każdy ma do dyspozycji 200 $, które może przeznaczyć na kupno 13 zawodników. Oczywiście im lepszy zawodnik, tym większa cena, limitów i ograniczeń w tym przypadku nie ma. Trzeba jednak mieć z tyłu głowy, że po wydaniu połowy pensji na jednego zawodnika, nie będzie stać nas na walkę o pozostałych wartościowych koszykarzy. Każdy z graczy po kolei wystawia do licytacji jednego zawodnika i zabawa toczy się do momentu, gdy wszyscy uzupełnią swoje teamy.

Okno draftu Fantasy NBA

Okno draftu

Udział w licytacji możemy trenować w mock draftach, które odbywają się co kilka minut na platformie.

Przebieg sezonu

Po samym drafcie mamy możliwość dokonywania transferów z innymi graczami, czy też zatrudniania zawodników nie wybranych w drafcie. W ten sposób możemy reagować na kontuzje, absencje czy po prostu rozczarowującą formę poszczególnych koszykarzy. Mądre roszady składem, mogą pomóc nam w zajęciu wyższego miejsca w danej kategorii i w efekcie lepszej lokacie w głównej tabeli.

Gra jest czystą rozrywką, urozmaiceniem, dodatkiem do rozgrywek NBA, który może zachęcić nas do oglądania, czy śledzenia większej ilości meczy z ciekawości i uwagi na zawodnika występującego w naszym składzie. Wszystkich zainteresowanych zachęcamy więc, do dołączenia i wspólnej zabawy. Zabawa toczy się za pomocą serwisu Yahoo!, oficjalnego partnera NBA. W przypadku większego zainteresowania oczywiście stworzymy kolejne ligi, aby wszyscy chętni mogli wziąć udział.

3 komentarze

  1. mick_jones pisze:

    spóźniłem się ://

  2. Matt pisze:

    Również wróciłem ze szpitala trochę za późno :) Szkoda, w przyszłym roku postaram się dołączyć, bo ostatnio bawiłem się kilka lat temu.

Pozostaw odpowiedź mick_jones Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *