Lista Simmonsa powodem zamieszania

Wiele zamieszania spowodowała w ostatnich 24 godzinach pewna niepozorna lista sporządzona przez Bena Simmonsa… O sprawie zaczęło być głośno, gdy Elton Brand w trakcie wywiadu radiowego powiedział:

Rob Pelinka [GM Lakers] zadzwonił do mnie i powiedział: “Hej, słyszeliśmy, że Ben [Simmons] chce porozmawiać z kilkoma członkami Hali Sławy, zawodnikami z mistrzowskiego poziomu, i że Magic Johnson jest na jego liście. Potrzebujemy Waszej zgody, by zorganizować spotkanie”. Odmówiłem. To było jakiś miesiąc temu.

Było to nawiązanie do wcześniejszych słów Magica Johnsona o tym, iż Ben Simmons rzekomo chce spotkać się latem z legendą Lakers, by porozmawiać o nietypowej roli “wielkiego rozgrywającego”, którą przez całą karierę odgrywał Magic w klubie z LA. To wszystko wywołało jednak burzę medialną, gdyż reguły NBA zabraniają klubom kontaktować się z zawodnikami innych drużyn bez zgody obecnego klubu, jeśli mają oni ważne kontrakty. Do swoich słów szybko odniósł się sam Brand:

Nie mam o to żalu. Mam świetne relacje z Benem i jego agentem. Oczekujemy, że będzie on zawodnikiem Sixers przez długi czas. Był zainteresowany rozmową z kimś z największych graczy w historii i wspieraliśmy go w tym. Miałem o tym krótką rozmowę z Robem Pelinką, którego znam od dawna, ale nic nie ustaliliśmy. W tym momencie skupiamy się na jak najlepszym wejściu w rozgrywki posezonowe. Nie ma co się na tym skupiać, koniec historii.

Jednak słowa Branda nie wyjaśniały do końca wszystkich kwestii. Czy był świadomy wcześniejszego kontaktu z Lakers? Jeśli tak, to czy zezwolił na ten kontakt? A jeśli i tu otrzymamy odpowiedź twierdzącą, to dlaczego zablokował możliwość spotkania? Władze ligi nie kryły swojego zaniepokojenia sytuacją i dość szybko okazało się, iż kontakt na linii Lakers – Simmons zostanie poddany ligowemu śledztwu! Lakers zareagowali błyskawicznie wydając oświadczenie:

Dla jasności, w listopadzie 76ers wysłali maila do Lakers z pytaniem, czy Ben Simmons będzie mógł porozmawiać z Magiciem Johnsonem na temat jego kariery, która zawiodła go do Hali Sław. Po otrzymaniu zapytania mailowego GM Lakers, Rob Pelinka, skontaktował się z GM’em 76ers, Eltonem Brandem, i poinformował, że będzie to możliwe tylko w przypadku pisemnej zgody klubu z Philadelphii. Na tym skończyła się cała sprawa.

Jak donoszą media – to jeden z braci Simmonsa nakłonił nieznaną osobę z władz Sixers do kontaktu z Lakers. Elton Brand najwidoczniej nie był tego świadomy lub uznał po czasie, iż takie spotkanie nie powinno odbywać się w trakcie sezonu. Nasz GM błyskawicznie przeprosił Magica Johnsona za całe zamieszanie, a władze ligi mogą puścić sprawę w niepamięć. Zastanawiająca jednak pozostaje kwestia tego, dlaczego Magic Johnson przywołał tę sprawę po tak długim czasie…

1 komentarz

  1. Stevie Tojas pisze:

    ponieważ był mecz Lakers at Sixers i chciał Magic namieszać w głowie…proste:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *