Pacers – Sixers 113:101

Niestety nie udało się odnieść 20 tego zwycięstwa w tym sezonie. Wbrew pozorom mecz z Indianą nie był trudny, jeśli marzymy o grze w Playoffach i przejściu przynajmniej pierwszej rundy takie spotkania jak ostatnio z Brooklynem czy u siebie z Indianą powinniśmy wygrywać.

Dał się po raz kolejny we znaki brak na boisku Jimmiego Butlera. Nasza obrona grała tragicznie. Zawodnicy Indiany wchodzili pod kosz jak chcieli, robili na co mieli ochotę, a 76ers z rzadka potrafili ostudzić ich zapędy, w najlepszym wypadku kończyło się na faulu.

Ciężko jest cokolwiek dodać po takiej porażce. Szkoda przede wszystkim Joela Embiida, który zagrał 34 minuty i w tym czasie rzucił 40 pkt. i dodał do tego 21 zbiórek.

Po stronie gości najlepiej wypadł Thaddeus Young, którzy rzucił nam 26 pkt. w 39 minut.

Trzeba się szybko zebrać do kupy. W niedziele o 21.30 naszego czasu gramy na wyjeździe mecz z Cleveland. Obyśmy mieli więcej powodów do zadowolenia z naszej gry niż to było ostatnio.