W tym meczu nic nie wychodziło. Sixers rzucali z zaledwie 34% skutecznością, trafili tylko 5 z 24 trójek, w całym spotkaniu zanotowali jedynie 10 asyst (!). Ostatni w rzut meczu trafili na 6.49 minuty przed końcem, aby potem spudłować 11 kolejnych prób. Wtedy nie grał już Robert Covingoton, który opuścił parkiet z powodu drobnej kontuzji. To szósta przegrana w ostatnich siedmiu meczach.