Pistons łatwo rzucili aż 40 punktów w pierwszej kwarcie i prowadzili już do samego końca. W trzeciej kwarcie Sixers zmniejszyli nieco straty, decydując się na brudną grę: faulowanie drugoroczniaka Andre Drummonda, gdy tylko przekroczy on połowę boiska. Fatalnie rzucający wolne Drummond spudłował 6 na 8 prób, po czym został zdjęty z boiska. Rywale szybko odzyskali kotrolę i zdolali rzucić 115 punktów, czyli pięć więcej niż średnia traconych przez Sixers w tym sezonie (co oczywiście jest najgorszym wynikiem w lidze).