Rising Stars: Ben Simmons liderem zespołu Świata

Ben Simmons zdobył 28 punktów (14/17 z gry) oraz 5 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty w rozegranym w nocy Rising Stars Challenge. Australijczyk byłby łatwym wyborem MVP gdyby nie fakt, że jego zespół Świata przegrał 144-161 z drużyną USA. Przewaga Amerykanów widoczna była od pierwszych akcji, jak co roku gry w defensywie nie stwierdzono.

Warto dodać, że przed meczem podczas treningu Simmons ponownie rzucał (i trafiał!) rzuty za 3 punkty, wzbudzając niemałą sensację w hali i wśród dziennikarzy.

W niedzielę Simmons i Joel Embiid będą reprezentować Sixers podczas corocznego Meczu Gwiazd.

13 komentarzy

  1. Hetman3 pisze:

    Cyferki piękne i się ładnie pokazał Ale…
    Nie chce mi się narzekać na tą całą szopkę pod nazwą ASG Ale ja bym za tysiąc dolarów na pewno tego nie oglądał.
    Rozumiem że to show i nie ma obrony ale chociaż niech nie robią z ludzi idiotow. Czy widział ktoś jakąś efektowną akcję w tym meczu? Byle jakie wsady sam na sam z koszem i podwórkowe alley-upy plus ceglenie za 3.
    Ja wytrzymałem niecałe 2 minuty oglądając skrót.

  2. Sindo pisze:

    @hetman Prosze jaki koneser koszykówki! Zakładam, że kibicujesz Szóstkom dłużej niż 2 lata i oglądałeś mecze naszego zespołu w sezonach w których wygrywali kilka-kilkanaście meczów w roku. To dało się oglądać, a All Star Weekendu nie? Ciekawe :D

    • Sixersfan pisze:

      A ja w 100% popieram hetman i nadmieniam, iż szóstkom kibicuję od pierwszej połowy lat 90.

      • ajverson pisze:

        Nie dało się oglądać tankujących Sixers ale też przyznam rację hetmanowi że szkoda mi już czasu na choćby skróty ASG . Jak zobaczyłem linijki to identycznie to samo pomyślałem. Ilość 3-ek przerażająca zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę że oglądaliśmy 100 pudeł. Blok to chyba jakoś przypadkowo Embiid zrobił, pf prawie nic, totalny brak obrony. Wiadomo że to ma być Harlem Globetrotters a każdy patrzy żeby przypadkiem nikt nie złapał kontuzji choćby najmniejszej ale czuję się oszukany oglądając takie “coś” Serio, poleciałbym tam tylko gdybym miał opłacone loty i wejście za free.

  3. Hetman3 pisze:

    Bardziej wolę oglądać mecze tankujących drużyn niż takie pseudo show. Tam nikt nie robi z ludzi głupków.
    Pierwszy komentarz dotyczył meczu debiutantów. Głównego meczu nawet jeszcze nie oglądałem Ale wystarczy mi sam wynik i boxscore i już mam obraz całego meczu. Niech zgadne lawina cegieł za 3 i wsady bez namiastki obrony ?
    Chyba większość obserwatorów ma podobne odczucia co do tej szopki. Nie żebym był jakimś marudą takie są fakty.
    Niestety to się nigdy nie zmieni taka jest mentalność ludzi w Usa. Komentator się drze na widok prostego wsadu Lebrona jakby strzelił gola w 90 minucie w finale mistrzostw świata.

  4. Serek7 pisze:

    Ja tu widzę za dużo spiny. Wszyscy wiemy jak wyglądają ASG i cały weekend gwiazd. Czasem zdarzą się perełki dla prawdziwego fana, ale w większości jest to, jak to nazywacie, “szopka”. Ale co w tym złego? Celem ASG jest przyciągnięcie jak największej liczby fanów. A co bardziej przyciągnie laików do oglądania NBA – koszykarskie szachy których nie rozumieją, czy proste i popisowe widowisko? Co prędzej obejrzałby z wami 5-letni brat, dziewczyna, żona, 5-letni syn, mama czy dziadek? To jest show dla przyciągnięcia uwagi. Zeszłoroczne ASG to był chyba pierwszy mecz, który oglądała ze mną moja dziewczyna. I co? I teraz sama namawia mnie do wstawania w nocy na mecze! Więcej luzu chłopaki, bo o to chodzi w tym “święcie koszykówki”.

  5. Hetman3 pisze:

    Nie chodzi o spinę. Ja mam pozytywne nastawienie do życia i mało co mnie irytuje ale ASG jest kwintesencją wszystkich ułomności dzisiejszej koszykówki.
    Piszesz że przyciągają tym kibiców A według mnie jest odwrotnie. 99% komentarzy na wszystkich forach jest podobnych. No chyba że chcą zrobić sport dla “Januszy” bo są na bardzo dobrej drodze do tego.

  6. Hetman3 pisze:

    Zapomniałem dopisać że niech O poziomie wydarzenia świadczy zestawienie akcji top10. Wygląda to jakby ten filmik montowal jakiś pijany typek. Tyle było efektownych akcji że musieli zwykłe rzuty za 3 wstawić. Parę śmiesznych wsadów bez obrony to wszystko na co stać gladiatorow koszykówki?
    To nie jest hejt tego po prostu inteligentny kibic nie jest w stanie oglądać. Ale przecież się liczy $$$ i ilość sprzedanych League Passow.

  7. Serek7 pisze:

    Nie wyłapałeś w takim razie clue mojej wypowiedzi. Piszesz o “inteligentnym kibicu”, “99% komentarzy na forach”. OKEJ. Ale chodzi o trafianie do tych, którzy kibicami nie są. Te osoby nie wchodzą na fora.
    Jako mecz koszykówki też mi się ASG czy Rising Stars nie podobają. Ale nie ma co tego tak traktować – to pokazówka, która ma zdobyć nowych kibiców, wyróżnić pewnych zawodników i w ogólnym rozrachunku dać też odpocząć graczom.

    I nie chodzi o robienie “sportu dla Januszy”. ZACHĘCENIE. PIERWSZY KROK. A za rok Ci nowi fani będą mogli narzekać tak jak i “99% ludzi na forach”. Tylko trzeba ich pozyskać. A nic tego nie robi lepiej niż ASW. No chyba że Space Jam ;)

  8. Hetman3 pisze:

    Nikogo nie chciałem obrażać pisząc o inteligentnych kibicach. Bardziej chodziło o takich piknikowcow. Regularny kibic na pewno ma negatywne skojarzenia co do tego show.
    No dobra nie ma się co napinać ASG się skończył głód koszykówki powrócił a pora na prawdziwe mecze.

    • ajverson pisze:

      Co jest złego w piknikowcach bo chyba wpieprzasz się z deszczu pod rynnę z tymi wyjaśnieniami?

  9. Sixersfan pisze:

    ASG do koszykówki niestety ma się tak jak WWE ( wrestling) do MMA czy innych sportów walki. Zgodzę się z Serek7 że ten typ rozrywki nie jest adresowany do fanów koszykówki tylko do wielbicieli Show i całej temu towarzyszącej otoczki. Jakiej formuły by się tutaj nie zastosowało, czy będzie East vs West, czy team lebron vs team Gianni to i tak będzie ten sam kicz. Gra będzie ciekawsza jeżeli będzie się toczyć o coś. Ja osobiście ch~tnie bym zobaczył pojedynek najlepszych zawodników g league z zawodnikami NBA bo przynajmniej tym pierwszym zależałoby żeby się pokazać i może coś w tym meczu ugrać. Natomiast zawodnikom NBA?? Trudno powiedzieć, ale dostać baty od g league?? Trochę wstyd.

    • wizzleman pisze:

      Z tym pomysłem o NBA G League i NBA to mógłby być strzał we własną stopę. Celowo napisałem pełną nazwę tej pierwszej żeby to uzasadnić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *