Sixers – Bulls 89:105

Sixers bez Joela Embiida nie tylko przegrali, ale zagrali nudny i mało widowiskowy mecz. Bulls zaczęli od prowadzenia 8-0 i utrzymywali przewagę do końca pierwszej i początku drugiej kwarty, kiedy Sixers za sprawą serii 12-3 odrobili straty do zaledwie jednego kosza. Na tym jednak zaprzestali – nie zdołali chociażby zremisować i ani razu nie wyszli na prowadzenie. Z kolei przewaga rywali stopniowo rosła, szczególnie w trzeciej kwarcie kiedy Dwyane Wade udowadniał, że ma jeszcze w sobie dawny ogień.

W wyjściowym składzie jedna zmiana – Jerryd Bayless (11 punktów, 2 asysty) zastąpił Sergio Rodrigueza (0 punktów, 3 asysty), ale jak widać nie skorzystał na tym zespół, jak również indywidualnie żaden z zawodników. Ilyasowa rzucił najwięcej w zespole, 14 punktów. Stauskas i Holmes (także 3 bloki) byli o jeden punkt gorsi. Okafor zdobył 10 punktów, ale głównie w pierwszej kwarcie spotkania. Jutro w nocy mecz z Cleveland Cavaliers, na który wróci Joel Embiid, możemy się więc spodziewać więcej emocji.

13 myśli na temat “Sixers – Bulls 89:105

  • 26 listopada 2016 o 13:24
    Permalink

    I tak jest lepiej niż w poprzednich latach, bo teraz przynajmniej mamy jednego zawodnika, który potrafi to ciągnąć. Mam nadzieję, ze drugim będzie Simmons. Myślę, ze 30 wygranych w tym sezonie jest jak najbardziej osiągalne, a to już nie byłby zły wynik, szczególnie porównując do 3 poprzednich sezonów

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 13:34
    Permalink

    Nie żebym marudzil ale Okafor znowu -27
    Wczoraj czytalem że Minesota chce handlować jednym ze swoich młodych w domyśle czytać Wiggins bądź Lavine. Ten pierwszy może i ma ładne cyferki ale jakiś taki bezplciowy jest w Wilkach. Na pewno nie jest samcem alfa

    Odpowiedz
    • 26 listopada 2016 o 16:26
      Permalink

      Jeśli to prawda to all in w Wigginsa,np Noela i pick w z tego roku. Thibodeau lubi obronę,więc może takiego defensywnego centra weźmie :P (oczywiście to mało prawdopodobne…)

      Odpowiedz
      • 26 listopada 2016 o 17:15
        Permalink

        Oni chcą sprowadzić ogranego weterana do win now. Wiec ani Noel ani tym bardziej picki nie wchodzą w grę

        Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 17:25
    Permalink

    My nie mamy kogo dać za Wiggins, chyba że pozbędzie się połowy składu. Poza Embiidem niestety nikt nie ma na ten moment dużej wartości

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 17:55
    Permalink

    Oddać Wigginsa?? Wierzyć mi się nie chce.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 18:16
    Permalink

    A co sądzicie na takie coś( nierealne na 99% ale pomarzyć można zawsze) – transfer obejmujący nas, Minny i Chicago. Bo Bulls leci Muhammad, Okafor i pick Lakers, do nas Wiggins, a do Minnesoty Butler i Covington. Trade nierealny bo Chicago dostaje nadal za mało, ale kto wie co im może odbić :D

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 20:09
    Permalink

    Tylko po co im teraz wygrywać jak juz ten sezon prawie stracony. No Thibs bardzo by chciał Butlera a ta trojstronna wymiana nawet ciekawa tylko właśnie za mało dla Bulls bo oni też chcą kogoś na teraz a nie przyszłość.
    A co do samego Wigginsa to wydaje się taki cichy grzeczny chłopczyk który sobie rzuca po te 20 parę pkt na jakimś odludziu w lesie. jakiś taki bez wyrazu jest może dlatego chcą go wymienić

    Odpowiedz
    • 27 listopada 2016 o 15:53
      Permalink

      Ego Thibodeau nie pozwala mu przegrywać dlatego chce spieprzyć połowę tego co osiągnęli do tej pory :P wolna wola, dla tego kto ich nabije na tej wymianie to idealnie. Tak zupełnie na serio to jestem pewien że chodzi o LaVine’a, nie ma opcji żeby Wiggins poleciał, nie ma w NBA tak niecierpliwego trenera który by się go pozbył

      Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 20:41
    Permalink

    Jednak u nas przydałby sie jako 2 albo 3 opcja w ataku. A Chicago z Butlerem czy nie to i tak nic nie osiągną dopóki LeBron bedzie grał w Cleveland.

    Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 21:32
    Permalink

    Ja to ostatnio jestem pod wielkim wrazeniem Giannisa z Bucks ale nie ma szans zeby go puscili nawet za Simmonsa i picki. Ktoś taki jak Giannis Thompson czy George z miejsca by nasza gre poprawili o dwa poziomy.
    Moze ktos bardziej poinformowany wyjasnic o co chodzi z pickiem od Sacramento? czy to jest cos na tej zasadzie jak zamiana Boston z Nets? Jak im w tym sezonie nie wyjdzie a nie wyjdzie na pewno to zrobia tam rewolucje a my tylko na tym skorzystamy. Gay chce odejsc Kuzyna pewnie wymienia.

    Odpowiedz
    • 27 listopada 2016 o 15:23
      Permalink

      Z tego co kojarzę to jest na zasadzie takiej: zakładamy, że w losowaniu miejsc w drafcie my losujemy 7, sacramento 3, wtedy zamieniamy miejsca my 3 oni 7.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *