Było blisko drugiej wygranej z rzędu, jednak po dogrywce to Clippers opuszczali Wells Fargo Center zwycięzcy. Jest to o tyle bolesne, że goście z LA przegrywali już 19 punktami, ale zdołali odrobić straty. Trójka J.J. Reddica pod koniec czwartej ćwiartki doprowadziła do remisu po 88, a w dogrywce Clippers wyraźnie zdominowali gospodarzy. “Tego typu mecze powinniśmy wygrywać” – skomentował krótko, ale trafnie Ish Smith.

Sixers zabrakło zwłaszcza skuteczności (chociaż ich rywale nie byli wcale lepsi pod tym względem), bolączką były snowu straty (12-20 na korzyść przeciwnika). Na liście strzelców zapisali się Grant (17 punktów, 11 zbiórek), Smith (16 punktów – tylko 7/24 z gry, 9 zbiórek, 5 asyst), Thompson (16 punktów – 4/6 za trzy), Okafor (14 punktów, 9 zbiórek, 3 bloki), Covington (11 punktów, 7 zbiórek) i Noel (8 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty, 4 przechwyty).

Kolejny mecz w środę przeciwko Sacramento Kings. Z ciekawostek można dodać, że dwa poprzednie mecze z dogrywkami Sixers również przegrali, za każdym razem pewnie wygrywali jednak następujące po nich spotkania.