New York

Pierwsze mecze Justina Andersona raczej pokazywały, że sprowadzony za Nerlensa Noela zawodnik nie przyda się Sixers. W spotkaniu z Knicks okazało się, że może być inaczej. Andrson nie tylko dobrze pilnowal Carmelo Anthony’ego, ale też na 24 sekundy przed syreną zdobył kosza, który dał jego drużynie prowadzenie 103-102. Następnie oba zespoły traciły piłki, aż niecałe 10 sekund później Anderson ponownie trafił z gry, przypieczętowując wygraną.

Anderson zdobył z ławki 19 punktów w 24 minuty gry, lepszy był jedynie Dario Saric (21 punktów, 10 zbiórek, 4 asysty). Covington dodał 16 punktów, Okafor 12 punktów i 8 zbiorek, a Holmes i Luwawu-Cabarrot po 10 punktów.