Brooklyn

Sixers co prawda wygrali, jednak po meczu wcale nie ma wiele powodów do radości. Kilka godzin przed spotkaniem na jaw wyszło, że z powodu kontuzji na parkiecie do końca sezonu nie zobaczymy Jahlila Okafora. Natomiast w trakcie meczu po niefortunnym zderzeniu Granta z Covingtonem zejść do szatni musiał ten pierwszy (podejrzenie wstrząśnienia mózgu). Covington jeszcze przez 9 minut po zderzeniu pozostawał na parkiecie, ostatecznie musiał opuścić plac gry na noszach i został zabrany do szpitala. Nieco później po problemach z achillesem zejść do szatni musiał również Holmes.

Jeśli chodzi o przebieg meczu, Sixers wreszcie zagrali dobrze w obronie, zdecydowanie najlepiej od przerwy na Weekend Gwiazd, powstrzymując rywali do niecałych 38% skuteczności rzutów z gry. Statycznie najlepiej wypadli Carl Landry (16 punktów) i Nerlens Noel (13 punktów, 11 zbiórek). To ta dwójka swoją dobrą grą w końcówce pozwoliła drużynie z Pensywalni odnieść zwycięstwo. Po 10 punktów dorzucili również T.J. McConnell i Nik Stauskas.

Następny mecz juz dziś w nocy z Detroit Pistons.