Po jednym z najlepszych meczów w sezonie, przyszedł czas na jeden z najsłabszych. W Waszyngtonie filadelfijczycy dali się rozbić zespołowi Maricna Gortata, ktory z dorobkiem 20 punktów, 8 zbiórek i 2 bloków był najlepszym graczem gospodarzy. To właśnie w pomalowanym Sixers dostali srogie lanie, będąc bezradnym wobec wszystkich podkoszowców Wizards. Skuteczność 32% i 6 trafionych trójek na 24 próby sprawiło, że wynik nie mógł być inny.

Trudno wyróżnić kogokolwiek w zespole z Philadelphii. Michael Carter-Williams po kilku naprawdę dobrych występach zanotował słabszy dzień (7 punktów – 2/13 z gry, 5 asyst, 4 straty). K.J.McDaniels po kilku słabszych występach… zagrał znowu słabo (5 punktów – 2/9 z gry). Szansa na rehabilitację w środę z najgorszym zespołem w historii NBA w tym sezonie – New York Knicks.