Philadelphia pokonała już Detroit w tym sezonie, ale tym razem nie była nawet blisko. To dlatego, że Pistons, kórzy wygrali 9 z ostatnich 11 gier, są teraz zupełnie innym zespołem. Sixers nie nawiązali nawet walki, a dobiła ich słaba skuteczność za trzy (7/28) i straty (22).

Z pokonanych na pochwałę zasługuje ponownie skuteczny Carter-Williams (15 punktów, 6 asyst) oraz wychodzący z ławki Sims (12 punktów i 10 zbiórek w 17 minut gry). Larry Drew II już w drugim meczu pokazał, że warto zatrzymać go na dłużej, zdobywając 6 punktów i aż 9 asyst w niecałe 24 minuty gry.