Wszyscy przekreślili Jasona Richardsona, czekając na oświadczenie o zakończeniu kariery, ale sam koszykarz nie myśli jeszcze o emeryturze. Właśnie oświadczył, że “bez cienia wątpliwości” postawi nogę na parkiecie w tym sezonie.

Zdecydowanie wrócę do gry przed przerwą na mecz gwiazd, może jeszcze w styczniu, a może nawet przed końcem tego roku” – powiedział 33-letni J-Rich.

W normalnej sytuacji byłby to raczej powód do zmartwień, bo jak inaczej ocenić w takim zespole jak Sixers grę weterana, który odbiera cenne minuty młodym kolegom na dorobku. Ale w związku z ostatnimi fatalnymi wynikami i atmosferą w zespole, każda pomoc się przyda, każdy tak doświadczony zawodnik będzie na wagę złota.