Sixers przegrali mecz “do wygrania”, jeden z nielicznych, w których wierzyliśmy, że wreszcie odniosą sukces. Tym samym zanotowali 11 porażkę w sezonie i są na dobrej drodze do pobicia niechlubnego rekordu sprzed ponad 40 lat, kiedy rozpoczęli sezon od bilansu 0-15. Nie pomógł powrót Cartera-Williamsa (11 pkt, 6 zb, 5 as) i Nerlensa Noela (10 pkt, 8 zb, 3 as, 2 przech) do pierwszej piątki. Najlepszym strzelcem okazał się wychodzący z ławki Tony Wroten (21 pkt, 7 as), a K.J. McDaniels zagrał tylko 11 minut (8 pkt, 2 zb).

“Musimy dalej utrzymywać naszych zawodników w wierze, że jeśli nie przestaną się starać, jeśli będą wychodzić na parkiet i inwestować w nasz zespół, wtedy będziemy mieli szansę na wyrwanie kilku zwycięstw” – powiedział Brett Brown.