Nie udało się wygrać, ale Sixers także nie przegrali i w drafcie będą wybierali z numerami 3 i 10. Numer pierwszy nieoczekiwanie dla Cleveland Cavaliers (cóż, rok temu także wygrali i… lepiej nie kończyć), dwójka dla Milwaukee Bucks. Trudno nie ukrywać rozczarowania, z drugiej strony Sixers wciąż mogą wybrać “franchise playera”, który zmieni ich przyszłość. Już 26 czerwca okaże się kogo.