Mamy pierwsze plotki odnośnie Philadelphii 76ers. Niestety nie chodzi o ruchy Sama Hinki’ego tylko o to, że Brooklyn Nets podobno chce nam ukraść Thomasa Robinsona (8.8 ppg, 7.7 rpg w 18 minut z ławki). To nie niespodzianka, bo Nets byli już pewni zatrudnienia T-Roba w zeszłym sezonie, kiedy Nuggets z niego zrezygnowali, ale wówczas Sixers podkradli go w dosyć brzydki sposób.

Thomas Robinson jest niezastrzeżonym wolnym agentem, podobnie jak Ish Smith, Luc Richard Mbah a Moute i Jason Richardson. Z korzyścią dla Sixers byłoby podpisanie conajmniej Robinsona i Smitha, ale jeśli mówimy o krótkich kontraktach, to zatrzymanie dwóch pozostałych zawodników także ma sens. Z kolei wśród zastrzeżonych wolnych agentów mamy w tym roku Glenna Robinsona III i Henry’ego Simsa i jak na ironię – Sixers nic nie stracą rezygnując z nich.