Sixers – Cavaliers 94:108

Bez Simmonsa, po 7 minutach bez Embiida, przegrywamy w Clevland. W żaden sposób brak dwójki liderów nie usprawiedliwia od tej porażki. Codziennie kogoś brakuje w składach drużyn. W tym momencie, przy dobrym systemie gry, którego u nas brakuje, inni zawodnicy powinni przejmować grę. Harris, Horford, Richardson, mamy kim grać. Niestety Sixers na wyjazdach, a Sixers grający u siebie to dwie skrajne drużyny. Nie wiem skąd tak wielka różnica. Na Facebook’u prezentujemy Wam grafikę tej nędzy.

Ciężko mi cokolwiek napisać o tym meczu. To nie jest tak, że była walka i wypadek przy pracy. Cavs od pierwszej kwarty wyszli na dziesięciopunktowe prowadzenie i tak naprawdę całe spotkanie kontrolowali jego przebieg. Mogę jedynie wyróżnić Miltona, który był agresywny i na dobrej skuteczności zdobył 20 punktów. Harris, Horford i Richardson łacznie 30…