Brooklyn

Wczorajszej nocy Sixers zmierzyli się z Nets i naszym starym znajomym, Jahlilem Okaforem. Postanowiliśmy tym razem dla odmiany opisać ten mecz w formie chatu pomiędzy redaktorami, który następnie umieściliśmy w tym wpisie. Rozmawialiśmy na naszym profilu na Facebooku. Mamy nadzieję, że się Wam spodoba się taki eksperyment. 

TOMEK KLIMOWICZ: Zaczynamy mecz. Po przerwie spowodowanej kontuzją, do gry wracają Redick i Bayless. Ten pierwszy wzmocni skład Sixers, a ten drugi składy rywali. To będzie pierwszy od transferu mecz Stauskasa i Okafora przeciwko byłemu zespołowi.

TK: Simmons agresywnie od początku: 8 szybkich punktów i asysta z pozycji siedzącej!

TK: Okafor wchodzi i od razu punkty dla Nets. Zobaczymy, jak się spręży na swój były zespół…

WOJTEKHANDI: Mocny początek Simmonsa, wygląda klasę lepiej na tle przeciwników, potwierdza się to że jego forma ostatnio zwyżkuje, to tylko 4 minuty grania ale początek 14-7 robi wrażenie.

TK: Czy ja dobrze widzę 3 faule Okafora w 2 minuty?

WH: Tak, dla mnie taki sam szok jak 3 zbiórki w 3 minuty…

TK: Jah na ławce Nets wygląda tak samo, jak na ławce Sixers: ma minę smutnego Nicolasa Cage’a…

WH: Fakt :) Wszystkie punkty dla Sixers póki co Saric, Embiid i Simmons, a na liczniku już 24, ciekawe do kiedy potrwa ta seria.

WH: T.J. ma 2 punkty mój błąd, ale Simmons już 10 w Q1.

WH: Dwa głupie faule na koniec pierwszej kwarty i zamiast +9, zrobiło się +4, szczególnie faule przy rzutach za 3 działają na mnie jak płachta na byka.

TK: Zwłaszcza, gdy faulują weterani!

TK: 34-30 dla Sixers po 1Q. Był mały kryzys i Nets prawie wyszli na prowadzenie. Potrzeba lepszej obrony i więcej skupienia.

WH: Zobaczymy jak TLC spisze się z ławki.

TK: Dwie trójki gospodarzy i Sixers przegrywają już po minucie drugiej kwarty…

WH: 13-0 run Brooklynu przerywa Joel z wolnych.

WH: Za bardzo się Russell rozstrzelał :/

TK: Aż 5.5 minuty Sixers bez trafienia z gry przerwane fajnym wsadem Simmonsa. Jakby to powiedział pewien komentator NBA w Polsce: Uaaaaaa!

TK: Proponuję Sixers przestać rzucać trójki, a zacząć je bronić…

WH: Świetnie wygląda Simmons w tym meczu, niestety D’angelo również… Powiedzcie mi w jaki sposób ten Allen zakłada czapkę na głowę ?

TK: Remis po 64 po 2Q. Słabo to wygląda… Chaos w ataku, obrona dziurawa jak raport komisji Macierewicza…

WH: Dziwna ta pierwsza połowa, obrona trochę jak z ligi letniej i granie na zasadzie kto więcej nawrzuca punktów. 64-64 do przerwy, dobrze że na koniec posłuchali Tomka i zamiast ceglić zrobili run 9-2 i podgonili wynik, w drugiej połowie obrona do poprawy i trzeba odskoczyć. Mam wrażenie, że jako typowy stoper na piłce Justin radzi sobie najlepiej, Dinwiddie i Russell za dużo namieszali.

WH: Po przerwie w dalszym ciągu niemrawo to wygląda, gramy tak jakby samo miało się wygrać, to NBA tutaj za darmo nic się nie dostanie ! do roboty chłopaki ! próbujemy grać przez pole trzech sekund i to dobry pomysł tylko brakuje wykończenie w tej chwili.

TK: Druga połowa bez zmian. Po 3 minutach Nets prowadzą 4 punktami, trafiają jak szaleni za trzy. Sixers bez polotu. Saric fatalne pudło spod kosza. Robię się senny, bo emocji brakuje…

WH: Byłem ciekaw czy Simmons przygaśnie w drugiej połowie jak mu się zdarzało, póki co w dalszym ciągu gra bardzo dobrze. Mecz w dalszym ciągu wyrównany, Nets są 10/19 za trzy, a my 6/12, na ten moment spora przewaga w stratach: Sixers tylko 4, w porównaniu do 10 Brooklynu.

TK: Poprawa gry Sixers. Covington nauczył się lepiej kozłować w kontrach, ale to tak naprawdę Simmons trzyma zespół w grze. Tymczasem Booker robi dziwne gesty na ławce…

WH: 3 przed startem ostatniej ćwiartki, Russell w 13 minut 22 punkty! Ponad 18 zmian prowadzenia w meczu, ważne, żeby na koniec to Sixers byli do przodu! W dodatku złe wieści z Indiany, gdzie Memphis walczyło do końca ale minimalnie przegrali.

TK: Miała być łatwa wygrana, a jest męczarnia. Powinniśmy dostać jakieś nagrody za oglądanie tego spotkania.

TK: Jak tak dalej pójdzie, to Okafor i Stauskas nas dobiją. Sixers nieudolni i ślamazarni.

WH: Fatalny fragment w Q4! Przez 4 minuty nie zdobyliśmy punktów i przewaga Nets wynosi już 10 punktów, do końca meczu zostało 7 minut.

TK: Mam wrażenie, że Nets mają dużego fuksa i grają przez to na luzie. Gwizdki też mają nieznacznie po swojej stronie. Z kolei Sixers grają poniżej swoich możliwości i woleliby już jechać do domu. Jeszcze walczą, ale chyba już nikt w zwycięstwo nie wierzy… Po wolnych Embiida 103:109 na 4 minuty przed końcem.

WH: Nie wiem czy nie za późno się zabrali do grania Sixers, zostało 3 minuty do końca i wynik zszedł do -6, lepiej zaczęli bronic i gdyby dwa layupy Bena wpadły to już by było na styku, mimo wszystko obawiam się że nie dogonią Nets już w tym meczu…

TK: Właśnie… Ben był bezbłędny przez 3 kwarty, trafił 9 z 11 pierwszych rzutów, ale w najważniejszych minutach coś mu nie wpada…

TK: 10 punktów Joela w tej kwarcie i tylko 2 kosze straty. Wreszcie robi się ciekawie!

TK: Ale akcja w końcówce!!! Pod koszem Nets piłkę przechwycił Simmons, szybkie podanie do Sarica i rzut spod samej obręczy, który mógł zniwelować straty do 3 punktów… I koszmarny blok na Dario. Chyba po meczu… Wojtek śpisz już?

WH: Podsumowaniem tego meczu są dla mnie dwie sytuacje : pierwsza to sporna piłka w ważnym momencie pomiędzy Covingtonem i Dinwiddie, oczywiście piłka przegrana przez Roberta. Druga sytuacja to wolne Covingtona na 1:09 do końca, trafia pierwszego, drugiego pudłuje ale piłkę udaje się wyłuskać pod koszem, gdzie Sarić dostaje czapę przy prostych punktach…

TK: Joel (29/14) i Ben (24/2/7) najlepszymi graczami, ale wyniku powinni się wstydzić wszyscy. Dzięki za wspólne komentowanie.