Zhaire Smith jednak z szansami na debiut

Przed niespełna miesiącem informowałem, że Zhaire Smith nie zadebiutuje w tym sezonie w NBA. Teraz okazuje się, że nie jest to jeszcze przesądzone.

Trener Brett Brown oświadczył właśnie, że Smith będzie grał w G-League do końca ich sezonu (czyli do 23 marca), po czym dołączy do Sixers. Od jego formy i dyspozycji zależy, czy wyjdzie na parkiet jeszcze w tym roku, czy będzie tylko kibicował kolegom z ławki, jak na spotkaniu z Cleveland Cavaliers.

Niestety występy w Delware Blue Coats pokazują, że Zhaire nie wrócił jeszcze do pełni sił. W rozegranych do tej pory pięciu meczach przebywał na parkiecie przez 20 minut, zdobywając średnio tylko 4.8 punktu na 40% skuteczności z gry oraz 3.2 zbiórki i 1.4 asysty. Przed nim jeszcze sześć spotkań G-League, aby powrócić do formy.

2 komentarze

  1. mick_jones pisze:

    Nie śledziłem jego poczynań w g league ale patrząc po statystykach na tą chwile nie byłby raczej wzmocnieniem. Wiadomo jaki jest przewidywany termin powrotu Korkmaza?

  2. Serek7 pisze:

    Furkan może wrócić w połowie kwietnia, ale nie rozpatrywałbym go jako ważne ogniwo. Minuty na pozycjach 2 i 3 będą dostawać głównie Ennis i Scott, czasem pewnie też McConnell i J-Simmons w potrzebie. Bo na Zhaire bym nie liczył, niestety chłopak wygląda póki co bardzo słabo. Patton chociaż coś sobą reprezentuje po kontuzji z ogórkami z G-League, a Smith… Cóż, trochę zejdzie czasu nim dojdzie do siebie. A dojście do siebie oznacza dojście do poziomu utalentowanego atlety, przed którym jeszcze dużo pracy, bo kogoś takiego właśnie wybraliśmy w drafcie. W przyszłym sezonie będzie grał pewnie ogony. Cieszy natomiast fajna gra Miltona, który w przyszłym sezonie pewnie dostanie angaż w pierwszej ekipie za minimum jak Bolden. A będziemy potrzebować solidnych grajków za minimum przy Embiidzie, Harrisie i Butlerze zjadających 80% budżetu :P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *