Po dwóch bardzo zaciętych i nerwowych meczach wyjazdowych, w Philadelphii miejscowi Sixers stracili niestety zimną krew i dali się zdominować Boston Celtics. Po łatwej wygranej 107-91 bostończycy objęli prowadzenie w drugiej rundzie play-offs 2-1.
Pierwsza kwarta trzeciego pojedynku pomiędzy Sixers i Celtics okazała się najbardziej ofensywna z dotychczasowych w serii. Sixers wygrali ją 34-28 (pierwszy raz przekraczając przeciwko Celtics 30 punktów w kwarcie) dzięki znakomicie zbilansowanej i rozsądnej koszykówce, która stawiała na proste ale skuteczne zagrywki, świetne dzielenie się piłką i dobrą grę Holiday'a. Odsłonę tą jednak widowiskowo zakończył Williams, trafiajac za trzy równo z syreną. Celtics mimo zdobytych 28 punktow grali słabo: chociż pięciu graczy przebywało na parkiecie, można powiedzieć, że grał tylko jeden – Rajon Rondo. Rozgrywający gości zdobył aż 11 punktów z rzędu, podczas gdy koledzy biernie na niego patrzyli. Dopiero pod koniec tej odsłony przebudził się Pierce dwukrotnie popisując się wsadami, co także jest rzadkością w tej rywalizacji.
W drugiej kwarcie gra totalnie się zmieniła. Sixers musieli grać szybciej, nie do końca przemyślanie, za to Celtics zaczęli grać... [Więcej]
W ostatniej ankiecie pytaliśmy o wynik rywalizacji Bulls - Sixers. Odpowiedziało 91 osób, z czego 49% obstawiło wynik na korzyść Philadelphii w 5-6 meczach. Wcześniej, zanim kontuzji nabawili się Rose i Noah, przodowała opcja zwycięstwa Bulls w 5-6 meczach, która ostatecznie zajęła drugie miejsce z 27% głosów. Zachęcamy teraz do obstawiania wyniku drugiej rundy play-offs, czyli serii z Celtics.
Playoffs 2012: Tym razem Sixers lepsi o jeden punkt
W drugim spotkaniu półfinałów konferencji wschodniej w TD Garden pomiędzy Boston Celtics a Philadelphia 76ers lepsi okazali się goście, którzy wygrali mecz 82 - 81. Było to pierwsze zwycięstwo Sixers na C`s od ponad 30 lat w rozgrywkach posezonowych. Dzięki temu w serii do 4 zwycięstw mamy remis po jednym zwycięstwie. W spotkaniu, w którym znów kluczową rolę zagrała obrona, zespoły zgotowały kibicom istny horror w ostatnich minutach. Zawodnicy obu drużyn trafili w końcówce sporo rzutów, jednak ten najważniejszy trafiony rzut z gry należał do Evana Turnera, który na 40 sekund do końca meczu dał jedno punktowe prowadzenie dla Sixers. Następne punkty dla Sixers padały już tylko z linii rzutów osobistych, gdzie bezbłędni byli Turner, Holiday oraz Meeks. Wśród przeciwników ważną trójkę trafił Ray Allen, ale w ważnym momencie sędziowie odgwizdali Garnnetowi faul przy stawianiu zasłony.
Zwycięski rzut Turnera:
Najwięcej punktów dla Sixers rzucił Jrue Holiday 18 punktów (cztery trafienia za 3 punkty) oraz Andre Iguodala - 13 punktów, a dodatkowo 6 zbiórek i 7 asyst. Kolejne... [Więcej]
Playoffs 2012: Celtics lepsi jednym punktem w meczu otwarcia serii
Chociaż to Sixers kontrolowali niemalże cały mecz numer jeden drugiej rundy play-offs przeciwko Boston Celtics, to właśnie rywale schodzili do szatni ze zwycięstwem. Kluczowa okazała się gra w końcówce duetu Garnett - Rondo. Dla Sixers walczył Holiday traiając z dystansu na 33 sekundy przed końcem, oraz dwa wolne pół minuty później, ale do wygranej zabrakło jednego oczka. Wynik spotkania to 92-91 i 1-0 dla Celtics w serii do czterech wygranych. Na liście najlepszych strzelców Iguodala (19 pkt, 6 zb, 6 as), Turner (16 pkt, 10 zb) i Hawes (15 pkt, 8 zb) wśród pokonanych oraz Garnett (29 pkt, 11 zb) i Rondo (13 pkt, 12 zb, 17 as) wśród zwycięzców.
Playoffs 2012: Boston Celtics - Philadelphia 76ers
Sixers zaczęli sezon 2011-12 w rewelacyjnym stylu, by zakończyć go w sposób, którego nikt nie chciałby pamiętać. Taka sama miała być również seria z Chicago Bulls w pierwszej rundzie tegorocznych play-offs. Sixers grali jednak jak na początku rozgrywek, odrodził się Spencer Hawes, a kontuzje Rose'a i Noaha bardzo pomogły niespodziewanie wygrać ten pojedynek 4-2. Cóż, szczęście sprzyja lepszym. Sezon, który miał być nieuany, zmienił się w najlepszy od 2003 roku, kiedy ostatnio Sixers awansowali do drugiej rundy (wówczas z Allenem Iversonem w składzie pokonali Hornets). Na dodatek filadelfijczycy zostali dopiero piątą w historii drużyną, która awansując do play-offs z ósmej pozycji, pokonała zespół numer jeden.
Przed nami seria z Boston Celtics, której poczatek już dzisiaj w nocy. I tym razem to rywale stawiani są w roli faworytów, ale już nie tak zdecydowanych jak Bulls (eksperci typują wygraną Bostonu zazwyczaj w siedmiu meczach, podczas gdy na Bulls stawiali w pięciu). Przypomnijmy, że podczas sezonu Celtics podobnie jak Sixers mieli wzloty i upadki, dopiero pod koniec rozgrywek wyprzedzili Philadelphię w tabeli i zakończyli... [Więcej]