Sixers bez Younga i Bennetta…

Thaddeus Young wędruje do Timberwolves, ale Sixers niestety nie dostają Andrew Bennetta, tylko Luca Mbah a Moute i Alexey’a Shveda z Wolves oraz pierwszorundowy wybór 2015 roku z Heat.

To prawdziwe szczegóły transferu, który jutro stanie się oficjalnym. Bennett dawał nadzieję, że w Philadelphii wyrośnie na zawodnika z prawdziwego zdarzenia i jeśli nawet nie zostałby ze względu na tłok na jego pozycji, to byłoby kim handlować w przyszłości. Niestety zamiast niego Sixers dostają dwóch zupełnie nic nie znaczących zawodników oraz wybór z samego końca pierwszej rundy draftu (bo Heat nawet bez Lebrona Jamesa są pewniakami do play-offs).

Dotychczas popieraliśmy politykę Sama Hinki’ego, ale ta wymiana zdecydowanie nie należy do udanych. Powinniśmy dostać za Younga o wiele więcej, a on sam z pewnością także nie skacze z radości na myśl o przeprowadzce do Minnesoty.

  

Gdzie oni są…? MacCulloch i Croce [6/6]

Todd-MacCullochTodd MacCulloch (z pochodzenia Kanadyjczyk) został wybrany przez Sixers w drafcie 1999 roku i trzy z czterech sezonów kariery spędził w Philadelphii. Niestety musiał zapomnieć o koszykówce w wieku zaledwie 27 lat z powodu rzadkiego schorzenia genetycznego (problemy ze stopami). W najlepszym indywidualnie sezonie w barwach Sixers notował 7.1 ppg i 4.7 rpg, w całej karierze osiągnął średnie 6.1 ppg i 4.0 rpg przy 54% rzutów z gry.

Trudno uwierzyć, że ma dopiero 38 lat, ale to pewnie z powodu tak szybko zakończonej kariery. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie wysokiego na 213 cm Todda stojącego nad automatem do gry, bo właśnie temu się poświecił po odejściu od koszykówki. Z sukcesami brał udział w wielu światowych turniejach gry na flipperach, w 2011 roku zdobył swoje pierwsze mistrzostwo zgarniając przy okazji nagrodę w wysokosci 3 tysięcy dolarów.

 

Pat-CrocePat Croce został prezydentem Sixers w 1996 roku, gdy Philadelphia była ostatnią drużyną w NBA. Obiecał podczas swoich rządów wprowadzić ją na szczyt. Kiedy skończył mu się kontrakt w 2001 roku, Sixers byli swieżo co po porażce z Lakers w finałach NBA. Niestety Croce nigdy nie umiał usiedzieć dłużej w jednym miejscu i zdecydował się zająć czymś innym. Podczas prezydentury Pata Croce’a w Sixers, przyzwyczaił on nas do swojego niecodziennego, pełnego wrażeń życia i zwariowanych pomysłów. Sixers po odejściu Croce’a zaczęli zmieniać się na gorsze, ale sam Pat pozostał sobą.

Długo by wymieniać co robił od 2001 roku. Większość rzeczy związana jest z… piratami. Okazało sie, że Croce był nimi od dziecka zafascynowany. Przez ostatnie lata zdążył więc napisać o nich kilka książek, otworzyć muzem na Florydzie, zorganizował kilka profesjonalnych wypraw w poszukiwaniu wraków statków Sir Francisa Drake’a w okolicach Kuby (ekspedycje odniosły sukces, sam Pat oczywiście też nurkował). Ponadro napisał książkę dla dzieci, brał udział lub prowadził kilka programów telewizyjnych, zasiadł w zarządzie firmy Movita, został współwłaścicielem baru na Key West… tak, to cały Pat Croce, który nie lubi marnować czasu!

Ostatnio wystawił na aukcję za 8 milionów dolarów swój „nudny” dom w Philadelphii oraz udzielał wywiadow na ceremonii zastrzeżenia numeru 3 należacego do Allena Iversona.

  

Terminarz rozgrywek 2014/15

Sixers rozpoczynają sezon 29 października przeciwko Pacers, dwa dni później zagrają z Bucks. Oba mecze na wyjeździe, na szczęście nie z czołowymi drużynami (bo trudno tak nazywać Pacers po kontuzji Paula George’a). Przed własną publicznością Sixers zadebiutują jak przed rokiem – przeciwko Miami Heat. Kolejne trzy spotkania także w Wells Fargo Center, więc wydawać by się mogło, że będzie łatwo. Ale tak nie jest, bo ogólnie pierwsze 14 z 25 gier Sixers rozegrają na wyjeździe.

Świąt gracze Sixers nie spedzą rodzinnie, bo od 21 grudnia do 3 stycznia będą rozgrywali siedem spotkań wyjazdowych. To nie złośliwość od NBA tylko fakt, że w tym czasie w Wells Fargo Center będzie goscić „Disney on Ice”. Za to w marcu, a więc pod koniec sezonu, czeka ich najdłuższa, aż 5-meczowa seria u siebie. Ostatni mecz 15 kwietnia w Miami.

Thaddeusa Younga w barwach Wolves po raz pierwszy przeciwko Sixers zobaczymy dopiero 30 stycznia. Wcześniej, bo 19 listopada, do Philadelphii przyjedzie Evan Turner w barwach Celtics, ale tu chyba nie ma co liczyć na ciepłe przyjęcie.

  

Profil debiutanta: Jordan McRae

Jordan McRae

Urodzony 29 marca 1991 roku w Savannah, Georgia.
Wzrost: 6’6” (198 cm)
Waga: 185 lb (84 kg)
Pozycja: Rzucający obrońca
College: University of Tennessee

Historia

Talent koszykarski Jordana Tylera McRae ujawnił się w trakcie jego gry w Liberty County High School w Hinesville w stanie Georgia. Niejednokrotnie popisywał się świetnymi meczami, przez co był nominowany do gry w McDonald’s All-American Boys Game w 2010 roku. Ostatecznie nie zaprezentował swoich możliwości w meczu, w którym zabłysnęły takie talenty jak Harrison Barnes, Jared Sullinger czy Kyrie Irving. W swoim najlepszym meczu w High School zaliczył 37 punktów, 13 zbiórek i 5 asyst. Jako 4 gwiazdkowy talent został zrekrutowany przez Tonego Jonesa do Tennessee. W pierwszym sezonie nie grał wiele, ale już w drugim sezonie stawał się wraz z Jarnellem Stokesem ważnym elementem tej drużyny. Na początku sezonu 2012/2013 wszyscy wiedzieli, że sezon będzie zależeć od dobrej gry duetu McRae-Stokes. Choć liderzy spisywali się dobrze, to Tennessee nie zakwalifikowało się do turnieju NCAA. McRae nigdy nie ukrywał, że najważniejsze jest dla niego ukończenie studiów. Wierzył jednak, że będzie mu dane utrzymać rodzinę grając profesjonalnie w koszykówkę. Jordan miał więc ostatni sezon by pokazać światu swoje umiejętności. W tejże kampanii notował po 18.7 punktów, 3.5 zbiórki i 2.5 asysty na mecz. Dzięki temu udało im się awansować do turnieju, gdzie odpadli przegrywając dwoma punktami z Michigan w Sweet Sixteen. Jordan postanowił podejść do draftu, wiedząc, że zawodnicy z jego uniwersytetu zawsze mieli ciężko w NBA. Był dobrze oceniany przez trenerów i scoutów, ale jako 23 letni koszykarz nie mógł liczyć na wysoki numer w drafcie. Ostatecznie Jordan McRae został wybrany z numerem 58 przez San Antonio Spurs, ale został wytransferowany do Philadelphii.

 

Mocne strony +

  • Nie ma problemu ze zdobywaniem punktów.
  • Obdarzony jest dobrym rzutem, który pozwala mu bez problemu zdobywać seryjnie punkty z dystansu.
  • Potrafi dostać się pod kosz i zanotować punkty po wsadach.
  • Dobrze spisuje się na linii rzutów wolnych.
  • Z każdym rokiem poprawia się jego gra w obronie.
  • Dobrze spisuje się z piłką w ręce.

 

Słabe strony –

  • Musi stać się zdecydowanie silniejszy by móc walczyć z rywalami w NBA.
  • Ma problemy z tworzeniem sobie sytuacji rzutowych.
  • Zdarza się mu podejmować złe decyzje seriami.
  • Ciężko jest mu utrzymać formę, przez co dobre mecze przeplata złymi.

 

Jordan McRae dla fanów Sixers to póki co steal draftu! Na Summer League w Las Vegas pokazał na co go stać ofensywnie, a jego 21 punktów na mecz przy 50% skuteczności napawa optymizmem. Jeżeli zawodnik będzie w stanie wykorzystać swoje okazje to z pewnością stanie się bardzo przydatny w rotacji Sixers. Najważniejsze dla niego jest teraz opanowanie wszelkich zagrywek i szykowanie się do roli shootera w sytuacjach catch and shoot. McRae nie powinien mieć za długo piłki w ręce, gdyż potrafił w ten sposób zepsuć akcję, ale jako zawodnik wychodzący po zasłonach i kończący akcje się sprawdzi. Miejmy nadzieje, że wprowadzi do drużyny dobre nastawienie, którym słynął na swoim uniwersytecie.

  

Ronald Roberts kolejnym podpisanym „rookie”…

Sixers podpisali 3-letni, częściowo gwarantowany kontrakt z Ronaldem Robertsem Jr. Ten 23-letni skrzydłowy nie miał szczęscia w drafcie, ale w lidze letniej zdobywał średnio ponad 10 punktów i 7 zbiórek, przekonując do siebie trenerów z Philadelphii. Po niepowodzeniu w drafcie Roberts pospisał wprawdzie kontrakt z francuskim klubem, ale wraz z klauzulą umożliwiajacą zerwanie umowy, jeśli pojawi się szansa przejścia do NBA.

  

Profil debiutanta: Vasilije Micić

Vasilije Micic

Urodzony 13 stycznia 1994 roku w Kraljevo, Serbia.
Wzrost: 6’5” (195 cm)
Waga: 203 lb (92 kg)
Pozycja: Rozgrywający
Klub: Mega Vizura

Historia

Vasilije Micić swoją karierę rozpoczynał w młodzieżowej drużynie OKK Beogard, gdzie grał od 2002 do 2006 roku. Następnym przystankiem młodego rozgrywającego był Red Star Belgrade, ale już po sezonie przeniósł się do FMP Zeleznik, gdzie zakończył młodzieżową karierę w 2010 roku, podpisując profesjonalny kontrakt z Mega Vizurą w wieku zaledwie 16 lat. W tym też wieku zaliczył swój profesjonalny debiut, a w pierwszym sezonie rozegrał aż 35 meczy dla swojej drużyny. Występy w klubie zaowocowały powołaniem do reprezentacji Serbii na mistrzostwa Europy do lat 18. Na tym turnieju Micić notował średnio 10 punktów, 4 zbiórki i asysty, przez co został wybrany do najlepszej piątki turnieju. Serbia zdobyła srebrny medal, przegrywając w finale z Hiszpanią. Kolejny sezon Młody Serb nie zaliczył do udanych, bowiem już w grudniu nabawił się kontuzji kolana, która zakończyła jego grę. To jednak nie przeszkodziło mu wrócić do formy i otrzymać kolejne powołanie, tym razem na mistrzostwa świata do lat 19. Serbowie tym razem w finale ulegli Amerykanom, ale Micić zaliczył ten turniej do bardzo udanych. Notując niecałe 13 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki został wybrany do najlepszej drużyny turnieju, a w domu czekało na niego powołanie do dorosłej reprezentacji na Eurobasket i nowy dwuletni kontrakt w klubie. Na turnieju grywał jako zawodnik rotacji, notując 4.4 punkty, 1.5 zbiórki i 1.3 asysty. Vasilije sezon w klubie także mógł zaliczyć do udanych średnio zdobywając 11.8 punktów, 5.8 zbiórki, 2.3 zbiórki i 1.7 przechwytu. Dobre notowania w Europie zmotywowały go do przystąpienia do draftu, gdzie oczekiwano, że Serb zostanie wybrany jeszcze w pierwszej rundzie. W rzeczywistości Micić został wybrany z numerem 52 przez Sixers. Pomimo gotowości do gry w NBA, zawodnik postanowił rozegrać ostatni sezon w klubie i na parkietach NBA zobaczymy go najwcześniej za rok.

 

Mocne strony +

  • Serb ma świetne parametry fizyczne jak na rozgrywającego w NBA.
  • Jego atletyzm pasuje do standardów NBA.
  • Jest to rozgrywający w najczystszej postaci: kreuje grę dla innych zawodników i obsługuje ich precyzyjnymi, a czasami widowiskowymi podaniami.
  • Do perfekcji opanował grę pick&roll.
  • Ma duże doświadczenie jak na swój wiek.
  • Dobrze zbiera jak na rozgrywającego.

 

Słabe strony –

  • Musi poprawić swoją skuteczność w rzutach za 3 punkty, ale także ulepszyć swoją grę na półdystansie.
  • Priorytetem jest by stał się silniejszy fizycznie, by nie dać się przepchać silniejszym obrońcom w NBA.
  • Zdecydowanie musi popracować nad grą w obronie i pracą nóg, gdyż na chwilę obecną ma problemy z mniejszymi i szybszymi przeciwnikami.

 

Vasilije Micić to bardzo dobry pick z numerem 52! W większości mock draftów wybierany był w pierwszej rundzie, a udało się go wybrać pod koniec drugiej. Ten chłopak świetnie kreuje grę, ale także potrafi świetnie odnaleźć partnera i obsłużyć go podaniem. Jeżeli popracuje nad swoją grą ofensywną, to stanie się rozgrywającym idealnym. Porównuje się go do Gorana Dragića i coś w tym jest. Miejmy nadzieje, że Micić rozwinie się w swoim ostatnim sezonie w Europie i za rok zobaczymy go na parkietach NBA w barwach Sixers.