Embiid pokazał swoje buty, a Curry się z niego nabija…

Wiemy już, jak wygląda pierwszy model “Embiidów”. Przypomnę, że center Sixers stworzył własną linię butów dzięki współpracy z firmą Under Armour, z którą podpisał kontrakt pod koniec 2018 roku. Jak Wam się podoba jego model Embiid One? Joel Embiid debuting his first signature shoe tonight, the UA Embiid One. This is ‘The Origin’ colorway. pic.twitter.com/ZkVkj1Wy2o — Serena Winters (@SerenaWinters) August 7, 2020 A tymczasem Steph Curry, który należy do tej...

Czytaj dalej...

Sixers – Magic 108:101

I znowu to samo – Sixers grający przeciwko osłabionemu rywalowi (pauzował Aaron Gordon, który nabawił się kontuzji w pojedynku przeciwko Raptors) męczą się z nim niemal do końca. Nawet bez Bena Simmonsa zespół z Orlando, który grał na wyjeździe (sic!) nie powinien być dla Philadelphii zagrożeniem. Tak jednak było w całej pierwszej połowie, która upłynęła pod znakiem bardzo wyrównanej gry. Joel Embiid wrócił z kosmosu i chyba zapomniał spadochronu, waląc...

Czytaj dalej...

Embiid w kosmosie…

Joel Embiid opuścił bańkę w Orlando i udał się na pobliski Przylądek Canaveral na Florydzie do siedziby NASA, żeby… Nie, tylko żartuję. Chodzi o wypowiedź Embiida po wygranym meczu przeciwko Washington Wizards, kiedy center Sixers powiedział: Czuję się jakbym był w kosmosie i mógł stamtąd dyktować grę jak mi się podoba i robić, co tylko zechcę. Zarówno, jeśli trzeba być najlepszym obrońcą na parkiecie, jak gdy trzeba być najlepszym graczem...

Czytaj dalej...

Kontuzja Simmonsa nie jest poważna

Kiedy Ben Simmons w trakcie wczorajszego spotkania z Washington Wizards zszedł z parkietu, najedliśmy się trochę strachu. W trzeciej kwarcie zawodnik udał się do szatni z kontuzją lewego kolana i opuścił resztę meczu. Nieco później realizator pokazał, że przebrany już Simmons idzie korytarzem nieco kulejąc, ale o własnych siłach i bez kuli czy nawet opatrunku. Jak donosi Shams Charania, prześwietlenie kolana nie wykazało nic poważnego i Simmons otrzymał status “day-to-day”,...

Czytaj dalej...

Sixers – Wizards 107:98

Zwycięstwo w bólach…Przeciwnicy bez dwójki najlepszych graczy, jak myślicie, będzie męka czy pewne zwycięstwo? Takie pytanie zadałem na stronie wrzucając post do komentowania. Niestety pewne zwycięstwo w obecnej sytuacji tej drużyny jest mało prawdopodobne. Q1: Pierwsza kwarta miała bardzo spokojny przebieg. Początek należał do Sixers, jednak przy stanie 7-2 do roboty wziął się nasz stary znajomy Ish Smith. Trzeba przyznać, że to w dalszym ciągu piekielnie szybki zawodnik. Cieszę się,...

Czytaj dalej...